RSS
 

Notki z tagiem ‘ostrzał doniecka’

Krwawa środa

04 lut

Krótko: poniżej screenshoty z miejsca gdzie ponad godzinę temu wskutek ostrzału trafiony został samochód osobowy. Na pewno zginęła jedna osoba. Tymczasem mnożą się doniesienia o kolejnych ofiarach, na 30 może się nie skończyć. Ludzie boją się do autobusów wsiadać.

Screen Shot 02-04-15 at 04.47 PM 001 Screen Shot 02-04-15 at 04.47 PM Screen Shot 02-04-15 at 04.46 PM Screen Shot 02-04-15 at 04.47 PM 001

 

Screen Shot 02-04-15 at 05.06 PM Screen Shot 02-04-15 at 05.07 PM 001

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Donieck

 

Czy jest mi wstyd za Polskę? (+18)

04 lut

Dzisiaj w południe pociski wylądowały na osiedlach mikro-rejonu Tekstilchik w Kirowskim rejonie. Mieszkańcy widzieli jak rakiety nadlatują od strony Krasnogorówki, gdzie są siły ukraińskie, ale co to ma za znaczenie? I tak zaraz ktoś wyskoczy, że to tylko odpowiedz pokrzywdzonej przez los biednej armii ukraińskiej. Na co miała odpowiedzieć, będzie w tekście: tak napisze o wyrzutniach rakietowych w Kirowskiej dzielnicy.

DSC_9204

Część pocisków uderzyła na ulicy Tiereszkowa.

DSC_9179 DSC_9154

W biały dzień, kiedy ludzie chodzili na zakupy, spadła śmierć. Zniszczone sklepy, powalone drzewa, zdewastowane całe fronty bloków.

Do największej tragedii doszło w 27 szpitalu. Tam rakiety eksplodowały kilka metrów przed wejście do budynku. Odłamki zniszczyły wnętrze całego obiektu, wywracając łóżka, wyrywając futryny z okien. Co najmniej trzy osoby zginęły- tyle ciał widzieliśmy. Każdy z tych ludzi miał bliskich, którym teraz pozostały już tylko wspomnienia.

DSC_9194 DSC_9189

Na drugim piętrze moim akcentem zainteresował się opatrywany mężczyzna- odłamki szkła pocięły mu rękę- miał szczęście. Zapytał mnie, czy nie jest mi wstyd za Polskę, bo jemu za Ukrainę ogromnie wstyd. Mówił, że ma wielu znajomych i pod Lwowem i pod Ivano-Frankowskiem i tak bardzo go boli, że oni wszyscy nie chcą zrozumieć co tu się dzieję. Nie, że nie mogą- zwyczajnie przeczą samym sobie nie chcąc wiedzieć.

DSC_9157 DSC_9175

Powiedział mi, że pokój będzie tylko wtedy kiedy władze ukraińskie się wywiesza, bo to mordercy, oraz:

„Ja na Polaków nigdy złego słowa nie powiedziałem i nie chciałbym nigdy musieć powiedzieć, ale wasze władze- to co one wyrabiają i z wami i z nami to woła o pomstę do Boga!”.

DSC_9163DSC_9166

Czy jest mi wstyd?

W trakcie naszej obecności w szpitalu, rakiety znowu nadleciały, ale szczęśliwie nie byliśmy ich celem. Szczęśliwie dla nas, ktoś tam dalej nie mógł mieć tyle szczęścia.

Ps. obiecałem powiedzieć coś o tych wyrzutniach. Ulubionym argumentem przeciwników powstania usprawiedliwiającym masakrę cywilów jest to, że artyleria powstańcza podjeżdża pod bloki, oddaje salwę i się zmywa, ponieważ zaraz będzie sprowokowana odpowiedz wroga. Wynika mi, że w takim razie świadomie się „oddaje” wiedząc, że powstańców tam już nie ma, a są za to bezbronne rodziny.

Na logikę: powstanie jest uzależnione od poparcia ludności, wyobraźcie sobie, że wyrzutnia rakietowa podjeżdża pod szpital, oddaje wcale nie dyskretną serię, po czym odjeżdża, a na jej miejsce spadają pociski niszczące lecznice i zabijające pacjentów, oraz personel.

Jestem tutaj od 16 września i ostrzał miasta to codzienność. Wynikałoby, że codziennie powstańcy prowokują i mieszkańcom to kompletnie obojętne, a może jeszcze kwiaty przynoszą i herbatką częstują. Ofiary z kolei zapewne nie wzruszają żołnierzy, których to znajomi giną. W pojedyncze takie zdarzenia mógłbym uwierzyć, ale w notoryczne brednie nie.

 
Komentarze (14)

Napisane w kategorii Donieck

 

„Kogo chcą pokonać siły ukraińskie, ostrzeliwując pokojowe dzielnice Doniecka? Kto daje rozkazy, aby strzelać właśnie w te punkty?”

27 sty

„Kogo chcą pokonać siły ukraińskie, ostrzeliwując pokojowe dzielnice Doniecka? Kto daje rozkazy, aby strzelać właśnie w te punkty?”- brzmi pytanie reporterki Novorossia TV Margarity Mironiuk.

kirowski

Pomimo zajęcia przez wojska powstańcze terenu dawnego lotniska, wcale nie zakończyły się ostrzały Doniecka.

Poniżej materiał z dnia 23.01.2014 roku, ukazujący skutki ostrzału północnych obszarów stolicy Noworosji.

 

Margarita Mironiuk & Dawid Hudziec

 

Ps. wideo z polskimi napisami

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Donieck

 

Petrówka

26 sty

 

Niniejszy materiał został nakręcony w dniu 26 stycznia 2015 roku i ukazuje skutki działalności ukraińskiej artylerii/systemów rakietowych.

25 stycznia, jak i w dzień później, Piotrowska dzielnica Doniecka została ostrzelana w 13 miejscach przez ukraińskie rakiety „Grad”. Na miejsce pojechałem z reporterką Novorossia TV Oksaną Wolczonok i dwukrotnie sami byliśmy się pod ostrzałem, przy czym sądzimy, że drugi ostrzał był wymierzony w nas celowo. Szczęśliwie tym razem nikt nie zginął.

W materiale prezentujemy stanowisko mieszkańców wobec tzw. ATO, oraz rządu prezydenta Poroszenki i pogląd tych ludzi może obrażać ludzi ślepo popierających ukraińska władzę, dlatego też uważamy, że ludzie tacy tym bardziej powinni wysłuchać co mają do powiedzenia mieszkańcy Donbasu, aby przewartościować swój pogląd na to, że tzw. ATO jest wymierzone w „terrorystów” .

Spieszę także dodać, że to co jest ukazane w materiale nie stanowi niczego nadzwyczajnego obecnie w Donbasie. To codzienność jaką ATO zafundowało swoim (niegdyś) obywatelom. Zgodnie z zapowiedzią ukraińskiego prezydenta, że ich (donbaskie) dzieci będą siedzieć w piwnicach … .

 

Oksana Wolczonok i Dawid Hudziec

 

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Donieck

 

„Daj Boże, aby DNR wygrał i pogonił tą bandę, która przyszła nas zabijać. Daj Boże szczęście Opołczeńcom“

26 sty

26.01.14
Ofensywa wojsk powstańczych doprowadziła do tego, że ostrzał Doniecka osłabł. Jego znaczna część znajduje się obecnie poza zasięgiem moździerzy ukraińskich. Jednak wczorajszy dzień pokazał, że wcale nie oznacza to przerwania ognia przeciwko mieszkańcom. Takie ostrzały są wciąż prowadzone. Wczoraj doszło do trzynastu takich zdarzeń w Piotrowskiej dzielnicy. To najbardziej wysunięty na zachód obszar miasta, po sąsiedzku z Marinką w której znajdują się siły hmm zachód nazywa ich ATO.

Razem z Oksaną Wolczonok, reporterką Novorossia TV, odwiedziliśmy kilka miejsc, gdzie w przeciągu doby spadły rakiety.
Zniszczone domy, zabudowania gospodarcze, wielu rannych i jedna osoba zabita.
Ranny, to słowo mało opisuje. Ranny na wojnie to nie ktoś zadraśnięty, skaleczony- ranny to kiedy skórę, mięśnie przecina stalowy odłamek, kiedy walący się w środku nocy strop łamie nogi, kiedy osoba jeszcze wczoraj biegająca, od teraz nie ruszy nogami. Nigdy.

10942583_635898203204916_2218833907222745973_n 10945760_635898369871566_4269966554263543794_n
„Jak żyć? Jak my mamy żyć?!“ krzyczy w moją stronę kobieta, której to mąż już nigdy nie przejdzie nawet metra. Czym zawinił?
„Czy wy już zapomnieliście, jak oni Polaków mordowali?!”- pyta dalej.
Zwracam się z prośbą, żeby powtórzyła to do Polaków, do kamery, niech zrozumieją.
„Ja już dosyć powiedziałam, żeby mnie za to SBU zabiło, a ty pokaż co  widzisz, jeżeli tego Polacy nie zrozumieją … to mnie zrozumieją ?!“

10940460_635898339871569_2618411918559466905_n 10941372_635898363204900_4694570149879882974_n

Dwie ulice dalej mieszka kobieta niepełnosprawna, bodajże ma siedemdziesiąt lat. Od miesięcy nie dostaje swoich pieniędzy, tyle co humanitarka przyjedzie, albo DRL wypłaci zapomogę. Pomagają jej jak mogą sąsiedzi, chociaż sami nie mają za wiele, ale nie zostawią siebie wzajemnie. Tutaj nikt nie jest obojętny na los sąsiada. Wszędzie to widać, koło lotniska w październiku rozmawiałem z ludźmi, którzy robili grafik: kto z ulicy kiedy idzie do „Somalijskich“ po humanitarkę, kto się staruszką umierającą zajmuje w który dzień. Zapytałem, czemu nie wyjechali, zdziwili się czemu mają wyjeżdżać ze swojej ziemi.

10360403_635898286538241_8116550707262057806_n 10422434_635898349871568_8253432822529552776_n
„Syn w Moskwie, córka za granicą. „

Nie zwróciłem na to uwagi za pierwszym razem: dla nich Moskwa to nie jest zagranica, to „ruski świat“ i tak samo mówią o Ukraińcach, że to też ruskie ludzie i dlaczego zabijają ruskich ludzi.

Tutaj też krzyczą, ale juz nie na mnie. Pozdrawiają Poroszenkę:
„Ja żyje na swojej ziemi, to mój dom i dom mojej rodziny i ja tej ziemi nie zostawie i nie wyjadę!“
„Daj Boże, aby DNR wygrał i pogonił tą bandę, która przyszła nas zabijać. Daj Boże szczęście Opołczeńcom“

Te kobiety opiekujące się swoją sąsiadką powiedziały coś co jest bardzo ważne:
„z kim oni chcą wojować? Z ruskim narodem? Wielu próbowało i ich nie ma. Gdzie Hitler? To jest nasza ruska ziemia i ona jest dla nas święta i my jej nie oddamy! Od nas wszyscy mężczyźni poszli do opołczenia i jak ich zabiją to pójdziemy my kobiety wojować, nasze dzieci pójdą, a nawet wnuki pójdą walczyć jeśli trzeba będzie, bo to nasza ziemia!“

10953866_635898279871575_6360134485214889267_n 10955556_635898346538235_2450387025481059633_n

Już bliżej miasta, jest robotnicze osiedle. Większość ludzi to rodziny górników pobliskiej kopalni. Dzisiaj rano na osiedle spadły rakiety, kiedy przyjeżdżamy na miejsce to trwają porządki. Ludzie zamiatają szkła, wyrywają zniszczone futryny, zaklejają okna, aczkolwiek w mieszkaniach rzadko przebywają. Wielu zginęło we własnych czterech kątach.
Pokazują mi kolekcję odłamków, zbierają je, aby zrobić z nich wisiorek dla Poroszenki.

odłamkii 10953970_635898249871578_4629642524119008316_n

Po kilku minutach rozlegają się odgłosy wybuchów. Głuchy świst, trzask i uderzenie, ziemia szybująca w powietrzu. Ludzie wbiegają do bloków, mnie w końcu wciąga żołnierz z Opłotu.
„Głupcze, kamera przeżyje, ty nie!“
Schodzimy do piwnicy.
„Humanitarkę przywieźli? Dziennikarze? O to ja powiem parę słów, chciałam pozdrowić naszego prezydenta Petroszenkę za to, że nas oswobodził. Z pracy nas oswobodził, z mieszkań, z pieniędzy naszych nawet nas oswobodził. Dziękujemy!“

W najdalszej części piwnicy są przygotowane posłania, śpią tam ci, którzy nie chcą wracać wyżej. Chcą wiedzieć, że się obudzą, że ich dzieci się obudzą. Dokładnie, są tam z małymi dziećmi- od miesięcy w ciemnej piwnicy, bo świec mało. Tam mieszkają, gotują … .

10931179_635898503204886_914713096650757761_n 10896998_635898499871553_2158086443463858337_n

Wracamy do bazy Opłotu, kiedy dostajemy informację, że niedaleko nas pracowały rano ukraińskie moździerze. Na miejscu pod bramą domu stoi grupka mężczyzn, miny takie obojętne. Wychodzi starsza kobieta i uśmiecha się do naszej ochrony: „mój syn też w Opłocie“. Pytam się gdzie i kiedy strzelano. Patrzy na mnie tak…nieobecnie, a odpowiedzi mogłem sobie sam udzielić:
-„ tamten dom ostrzelali i ten obok, tamten też i jeszcze ten”- rozglądam się dookoła, zniszczone dachy, rozerwane ogrodzenia, wybite szyby, blaszane ogrodzenia pełne dziur po odłamkach to standard.
-„dzisiaj rano ostrzelali, w nocy, wczoraj wieczorem, wczoraj rano…zapytaj może kiedy nie strzelali“
-„czy tutaj są jakieś wojska? Tak, oczywiście, tych dwóch zuchów co z wami przyjechało“

100 metrów dalej wybucha pocisk z moździerza, tzw. pilot.
Minomioty to wbrew obiegowej opinii w miarę dokładna broń, tylko pocisk lecący w powietrzu jest narażony na zmianę wiatru etc, a jego kalibracja jest trudna, dlatego najpierw wystrzeliwuje się takiego „pilota“, aby nanieść poprawki, później jeszcze jeden, który powinien spaść już blisko celu, a na koniec wali się już całą serię w punkt właściwy.
Po minucie, może dwóch spada kolejny, 30 metrów od nas. Gdyby nie zabudowania, ogrodzenia, to mogłoby zaboleć. Nie czekamy, aż spadnie seria właściwa.
Pytam żołnierza w co oni strzelają do cholery, jak tam nawet żadnego samoch….”o właśnie, pomyśl. W kogo strzelali jak na miejscu były tylko nasze nieoznakowane samochody“

Tak żyją ludzie w Doniecku, jeszcze tydzień temu miasto było pod tak silnym ogniem, że strach było wyjść z mieszkania w centrum.

* cytaty z pamięci
* materiał wideo zamieszczę wieczorem/jutro

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Donieck

 

18.01.14 Silny ostrzał Doniecka

18 sty

Tak blisko jeszcze wybuchów nie było nigdy od września. Nie ma dziesięciu minut bez eksplozji i wstrząsów, w użyciu jakaś artyleria i wyrzutnie rakietowe.

donieck1

Teraz news dla tych, którzy oglądają TV: ostrzał jest prowadzony przez wojska ukraińskie w zamieszkałe obszary Doniecka. Ja mieszkam niemalże w centrum. Do głównej ulicy miasta mam 5 minut piechotą. Miasto nie jest opustoszałe! Zasadniczo od wczoraj pociski nie spadły tylko ścisłym centrum miasta. Dookoła- wszędzie.

Media pokazują lotnisko, pokazują zniszczone miasto, ale uciekają przed odpowiedzią na podstawowe pytanie: kto ostrzeliwuje Donieck, Gorłówkę, Ługańsk itd. ? Nie pytam „dlaczego”, „czym”, ani też nie pytam kto strzelał do kogo podczas II Wojny Światowej. Pytam: kto prowadzi ostrzał zamieszkałych dzielnic Doniecka w którym żyje kilkaset tysięcy ludzi?!

 
Komentarze (22)

Napisane w kategorii Donieck

 

Efekt lustra

16 sty

Artyleria separatystów sponsorowanych przez Rosję ostrzelała Mariupol. Ostrzał był skierowany  na ruchliwą główną ulicę miasta, na szkolne boisko, na działające targowisko, oraz w osiedla zamieszkałe przez ludność cywilną. W pobliżu nie znajdowały się żadne wojska ukraińskie, toteż należy przypuszczać, że atak miał na celu zastraszenie ludności cywilnej popierającej władzę Ukrainy wybrane w legalnych demokratycznych wyborach.

Ostrzał taki trwa nieprzerwanie od tygodnia, dochodzi nawet do 70 zdarzeń dziennie- pożarów, zniszczeń budynków, awarii, oraz  rośnie liczba zabitych i rannych. Tylko we wczorajszym ostrzale nocnym, doszło do pożaru magazynu w którym zginęło 4 cywilnych ludzi.

Uszkodzeniu ulegają również linie przesyłu energii elektrycznej, gazu, przepompownie wody co uderza w sytuacje życiową mieszkańców.

Rosyjska propaganda powtarza, że wojska ukraińskie prowadzą swój ostrzał rakietowy spomiędzy bloków, przedszkoli, oraz ostrzeliwują własne pozycje i własne szkoły, aby skierować opinię międzynarodową przeciw separatystom.

Sytuacja w Mariupolu jest ciężka, jednak Rosja zabrania wysyła pomocy humanitarnej na Ukrainę, zablokowała również wypłaty rent i emerytur … .

Poniosło mnie i się zapomniałem, otóż nie chodzi o Mariupol, tylko o Donieck … .

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Donieck

 

Kilka słów o terroryzmie w Doniecku

12 sty

Na miejsce jednego z wczorajszych ostrzałów przyjechali saperzy z Ministerstwa Sytuacji Nadzwyczajnych, żeby zabrać resztki głowicy rakiety jaka przebiła dach I wbiła się w drewnianą podłogę domu mieszkalnego. Kilka metrów od śpiącego człowieka. Jego ogromne szczęście, że rakieta nie wybuchła- na szczęście zdrzają się takie.

W trakcie usuwania pocisku istnieje ryzyko detonacji, więc saperzy wyprosili grzecznie ludzi z budynku. Zostały osoby znające ryzyko: dwóch saperów i dziennikarz z dziwnym akcentem nie raczący się wylegitymować.

Legitymacji prasowej natomiast zdecydowanie zażądał dyrektor szkoły, obok której spadła rakieta- może 5 metrów od zabudowań, na boisko szkolne. Kiedy ostatnio coś podobnego spadło na boisko szkolne to było czterech rannych i dwóch zabitych. Najstarszy miał bodajże 16 lat, a media przewrotnie obarczyły winą za wszystko tych właśnie chłopców- fakt, że ostrzał miał miejsce bezsprzecznie od strony ukraińskiej nie wywarł na zachodzie wrażenia- wina dzieci.

Dyrektor upewniał się trzy razy, czy może wystąpić przed kamerą w kufajce, bo akurat sprzątał zniszczenia po ostrzale. Ilu znacie takich dyrektorów?

Najbardziej zniszczony był dom pani Swiety, przynajmniej z tych które widziałem. Samotna kobieta, sąsiedzi pomagali podpierać konstrukcję dachu, aby się nie zawaliła i płytami pilśniowymi zasłaniali dziurę w ścianie. Dziurę w ścianie… ściana została ścięta po całej wysokości. Rakieta uderzyła w miękkie pustaki pianowe jak nóż w masło. Swieta nie chciała, żeby filmować jej dom, rezygnacja w oczach i minus 20 w nocy.

 

Ogółem doszło do ponad 70 zdarzeń- nie ostrzałów, tylko zdarzeń, uszkodzeń. Jeden pocisk ma strefę rażenia około 200 metrów. Zależy to oczywiście od przeszkód, rodzaju ładunku etc, ale generalnie w pobliżu lepiej się nie znajdować- niezdrowo. Artylerzyści średniej jakości, szkoleni „przepisowe” minimum kilka miesięcy, dysponujący mapami terenu, potrafią dokonać ostrzału terenu z dokładnością do 30 metrów, co z wojskowego punktu widzenia jest niemal równe bezpośredniemu trafieniu. Sądzę, że ukraińscy artylerzyści są przeszkoleni w swoim fachu i dysponują mapami Doniecka. Taktyka prowadzenia ostrzału w terenie zamieszkałym jest taka, że najpierw wystrzeliwuje się pocisk dymny, aby skorygować ostrzał, a nie zabić przy tym np. czternastolatki wraz z jej matką i babcią, co się wydarzyło (przed)wczoraj. Następnie wystrzeliwuje się pociski właściwe.

Szkoła, gdzie pracuje nasz dyrektor w kufajce, mieści się jakieś 500 metrów od zniszczonych domów, które z kolei znajdują się o kilkaset metrów od innych również ostrzelanych domostw. Ostatni ostrzał przed „zawieszeniem broni” miał rozrzut ponad 2 kilometrów.

Największa oferma na stanowisku nie jest w stanie tak się pomylić, dlaczego? Ponieważ takiej ofermy nie trzymałoby się tak długo i nie byłoby to rutyną, standardem, codziennością.

Pozostaje jeszcze kwestia, że zdaniem terrorystów*- ostrzał był odpowiedzią na powstańczy ogień spomiędzy domów. Mieszkańcy nie przyuważyli jednak wyrzutni rakietowych, których nie sposób nie zauważyć, zwłaszcza jeżeli prowadziłyby ostrzał. Żadnych śladów, żeby tam stacjonowały takie „zabawki” również nie stwierdziłem- może akurat tam gdzie mnie nie było, dochodzi do takich rzeczy, np. w Mali. Ja mogę wziąć tylko odpowiedzialność za to co widzę.

 

Zadzwoniłem do kolegi z Kalmiusu, artylerzysta- posyła terrorystom upominki od mieszkańców Donbasu. Pytam się, czy przypadkiem im ten ostrzał nie narobił szkód, odpowiedź: jeszcze nigdy w nas nie strzelali to czemu mieliby tym razem.

 

Dlaczego użyłem sformułowania „terrorysta”? Ponieważ ukraińskie ostrzały mają na celu zastraszenie ludności cywilnej, a żeby ta obarczyła winą za wojnę swoich przywódców. Jak długo można prowadzić wojnę o takim charakterze bez poparcia mieszkańców oblężonego miasta? Może ze dwa tygodnie. Jak długo trwa powstanie?

 

Zastraszanie, posługiwanie się terrorem spełnia wymogi definicji użytego sformułowania. Widzę działania wojsk ukraińskich od 17 września 2014r i z całą odpowiedzialnością stwierdzam, że władze zasiadające w Kijowie to szaleńcy mordujący ludność cywilną. Owszem, czasami uda im się coś wystrzelić na pozycje wojskowe- wtedy mówią o sukcesie. W walce są niszczeni przez ludzi, którzy bronią swoich domów, więc wymyślili rosyjską armię i wirtualną wojnę z Rosją. Ostrzeliwują miasta i wsie, nasyłają przestępcze bandy nazywając je ochotniczymi batalionami, ukrywają cała swoją terrorystyczną machinę, mydląc oczy jakimś ATO.

 

Ludzie rozliczą tych morderców i na pewno będzie to sąd sprawiedliwy

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Donieck

 

Co w takim razie było celem ostrzału?

12 sty

Mam wykaz miejsc ostrzelanych wczoraj w Doniecku i najbliższych okolicach miasta. Lista obejmuje około 70 pozycji. W większości zniszczone domy, jedna rakieta spadła na boisko przy szkole nr 56. Na chwilę obecną nie znam liczby ofiar.

d1

 

Po raz kolejny pojawia się pytanie o celowość tych ostrzałów, znowu słyszałem od ludzi, że w pobliżu nie stacjonują żadne oddziały i nie był prowadzony żaden ostrzał z ich sąsiedztwa, pomimo to na dużych obszarach dzielnic: Kujbyszewskiej, Kijowskiej, Kirowskiej, oraz Petrowskiej, doszło do ostrzałów z użyciem głównie wyrzutni rakietowych Grad. Ostrzał nie był skoncentrowany w jeden punkt, a charakteryzuje się znaczną dowolnością. To znaczy, że wyznaczono obszar do zniszczenia, a nie punkt. Jest to bardzo ważne, ponieważ kiedy się odpowiada na ogień to można z cała pewnością ustalić pozycję przeciwnika z dokładnością do 20-30 metrów. Tutaj mamy „dokładność” w obrębie kilkuset .

d2

Co w takim razie  było celem ostrzału? Liczba zniszczeń świadczy nie o pomyłce, czy jednym niedoświadczonym artylerzyście, ale o zaplanowanej akcji mającej na celu demonstracje siły i zastraszenie ludności cywilnej. Osłabienia ducha w ludziach.

d3

Zastraszona ludność, nie pracująca ze względu na to, że zakłady pracy były/są ciągle ostrzeliwane, nie posiadająca środków pieniężnych ponieważ te zostały zablokowane przez rząd w Kijowie, ludność nie będąca pewną jutra powinna się skierować przeciwko nowej władzy. Taki zapewne jest plan kijowskich generałów i polityków.

Czy ten plan poskutkuje?

Czy opinia publiczna w krajach zachodnich w dalszym ciągu będzie udawać, że nic się nie stało?

W trakcie wyjazdu trwał ostrzał północnych dzielnic Doniecka.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Donieck

 

Ostrzały „świąteczne” Doniecka trwają nieustannie

10 sty

Ostrzały „świąteczne” Doniecka trwają nieustannie. Ich nasilenie uległo jedynie zmianie, od intensywnego całodziennego, przeszło po „zawieszeniu broni” w sporadyczne.

Dla ludzi, których dosięgną pociski nie ma to raczej żadnego znaczenia, jak chociażby dla rodziny, która w święta zginęła we własnym domu. W Gorłówce to samo.

Na czym polega różnica w przekazach medialnych? Rosyjskie i „separatystyczne” media pokazują zniszczone domy, zniszczone bloki. Na Ukrainie media i chłopcy od rozwożenia kalesonów, płaczą nad biedną ostrzeliwaną armią.

Nad żołnierzami użalać się nie będę, armia jest od tego, aby zabijać i ginąć- taka jest rzeczywistość. Użalanie się nad żołnierzem go obraża, czyni słabym.

We wrześniu i październiku „Azow” za doznane klęski, zrobił ze zgrupowania „Szurika” strzelnicę. I co na to ludzie z oddziału? „Strzelają, dwa kilometry stąd są i co z tego? Zawieszenie broni się skończy, a za te domy i zabitych cywilnych podziękujemy im z nawiązką”.

Natomiast nie każdy może stać się żołnierzem i podziękować za rozboje, porwania, tortury, niszczenie szkół, szpitali, za przyjście z karabinem „ w Donbas”, za zniewagę – dlatego Noworosja dysponuje armią, a wiosna coraz bliżej.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Osobiste