RSS
 

Notki z tagiem ‘dawid hudziec’

„Weselnoje”

05 lut

Jesteśmy na obrzeżach Kujbyszewskiego rejonu. Oktabrijsk,Weselnoje.

Opustoszałe blokowiska, zrujnowane przystanki autobusowe, elementy ogrodzeń rozerwane od uderzeń. Każdy dom nosi piętno zniszczenia,dosłownie na każdym budynku są ślady wojny: albo od odłamków, albo bezpośredniego trafienia. Na każdą osobę, która została, przypada kilkadziesiąt ludzi, którzy wyjechali.

20150204_121910 20150204_122259

Życie tutaj jest bardzo ciężkie- elektryczność z agregatów,oile się taki posiada, o paliwie do niego nie wspominając. Otwarte zaledwie kilka maleńkich sklepów w których nie ma za wiele towaru, przywieżć zaopatrzenie to wyprawa wojenna, ludzie z kolei nie mają pieniędzy, a w każdej chwili sklep może zostać trafiony pociskiem.

Na placach zabaw nie ma dzieci, te które zostały z rodzicami są w ciągłym ukryciu. Na podwórzach rządzą psy. Głodne i przerażone.

Mieszkańcom pomaga wojsko rozwożąc chleb, paliwo, herbatę.Pomoc dorażna- jak na wojnie, największą watość ma samopomoc ludności.

Krajobraz jak po przejściu frontu, dokoła okna pozabijane pilśniowymi płytami. W centralnym budynku większość okien nie ma szyb, firany porywa wiatr.Na ścianach ślady po odłamkach. Wszędzie ciemno, agregat prądotwórczy włanczany dwa razy dziennie. Tak działa szpital nr 21. Część personelu postanowiła zostać i pomagać okolicznym mieszkańcom. Lecząc ludzi,ofiary ostrzałó,sami łatwo mogą podzielić ich los- pociski wielokrotnie eksplodowały przed lecznicą.

20150204_121658   20150204_121453

Kilku lekarzy i pielęgniarek, głównie chirurgia.Około trzydziestu pacjentów. Wspólny los.

20150204_121748 20150204_121827

Siedmiolatek Sergiej nie mogł zrozumieć dlaczego nagle nad jego głową zaczeły latać śmigłowce, dlaczego świst zwiastuje, że trzeba szybko upaść na ziemię. Nie mógł zrozumieć dlaczego, coś co spadło z góry, zniszczyło wszystkie truskawki u babci.”Tato, a gdzie jest teraz babcia?”

Ojciec Sierożki był przed wojną zawodowym kierowcą,pracował także dla donieckiego lotniska- daleko nie miał,mieszkają 200 metrów od portu lotniczego. Jednak kierowca, dzielny kierowca, znajdzie dobrą pracę także podczas wojny. Postawny Maxim się nie boi i wie, że ma obowiązek wyżywić rodzinę. I nie tylko rodzinę, ponieważ tutaj o sąsiadach się nie zapomina. Tylko, że… .

Na początku pazdziernika Maxim nie zdążył się ukryć, odłamki trafiły w jego nogi. Kilka doszło do kości. Rehabilitacja trwała miesiące i pochłoneła ogromne środki,na same tylko lekarstwa w pazdzierniku trzeba było wydać 10.000 hrywien. Z pomocą przychodzili wolontariusze, ale ich liczba szybko zmalała- wielu zgineło w trakcie pracy. Stopa Maksima jest bezwładna, po prostu jest i nic więcej.Samochodu nie poprowadzi.

20150204_120626 20150204_120543

Teść Maxima ma rentę inwalidzką, to znaczy miał do momentu, aż władze ukraińskie nie uznały, że skoro nie wyjechał to znaczy, że jest terrorystą i renta mu się nie należy. „Gdzie ja miałbym wyjechać? Ja stary, tutaj rosłem i tutaj chcę umrzeć. Choćby z głodu”-smutek z każdym słowem. Co dzisiaj jadł? Nie odpowiada.

Wiktoria, matka Sierożki, żona Maksima płacze.Sama wszystkiego nie zrobi. Chce, ale nie potrafi. Nie ma już sił uddzwignąć koszmaru wojny. Mówi, że można ludziom chleb rozwozić, chociażby stary,ludzie skruszą i dadzą do wrzątku-będzie obiad.

O sobie nie myśli. Pomagali sąsiadom jak mogli, dzisiaj pomożemy im.

Maxim sprawny już nigdy nie będzie, ale dzięki klamrom blokującym kostkę,będzie mógł w miarę się poruszać,będzie mógł prowadzić samochód,znajdzie pracę, będą mogli normalnie żyć. W miarę normalnie.

Z pomocy finansowej przysłanej przez Stowarzyszenie Elb-Rus kupimy panu Maximowi taką klamrę. Zrobiliśmy także zakupy, konserwy, makarony,herbatę, pieczywo, oraz kilka innych drobnych artykułów. Dla Sierożka słodycze, aby nie zapomniał, dzieciom nie wolno tracić uśmiechu.

Zakup klamry wymaga kilku dni, wtedy znowu pojedziemy do szpitala nr 21 i zabierzemy więcej chleba, kaszy, co tylko zdołamy zorganizować w tak krótki czas.

Niech wiedzą, że Polacy pamiętają

Oksana Wolczonok & Dawid Hudziec

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Donieck

 

Czy jest mi wstyd za Polskę? (+18)

04 lut

Dzisiaj w południe pociski wylądowały na osiedlach mikro-rejonu Tekstilchik w Kirowskim rejonie. Mieszkańcy widzieli jak rakiety nadlatują od strony Krasnogorówki, gdzie są siły ukraińskie, ale co to ma za znaczenie? I tak zaraz ktoś wyskoczy, że to tylko odpowiedz pokrzywdzonej przez los biednej armii ukraińskiej. Na co miała odpowiedzieć, będzie w tekście: tak napisze o wyrzutniach rakietowych w Kirowskiej dzielnicy.

DSC_9204

Część pocisków uderzyła na ulicy Tiereszkowa.

DSC_9179 DSC_9154

W biały dzień, kiedy ludzie chodzili na zakupy, spadła śmierć. Zniszczone sklepy, powalone drzewa, zdewastowane całe fronty bloków.

Do największej tragedii doszło w 27 szpitalu. Tam rakiety eksplodowały kilka metrów przed wejście do budynku. Odłamki zniszczyły wnętrze całego obiektu, wywracając łóżka, wyrywając futryny z okien. Co najmniej trzy osoby zginęły- tyle ciał widzieliśmy. Każdy z tych ludzi miał bliskich, którym teraz pozostały już tylko wspomnienia.

DSC_9194 DSC_9189

Na drugim piętrze moim akcentem zainteresował się opatrywany mężczyzna- odłamki szkła pocięły mu rękę- miał szczęście. Zapytał mnie, czy nie jest mi wstyd za Polskę, bo jemu za Ukrainę ogromnie wstyd. Mówił, że ma wielu znajomych i pod Lwowem i pod Ivano-Frankowskiem i tak bardzo go boli, że oni wszyscy nie chcą zrozumieć co tu się dzieję. Nie, że nie mogą- zwyczajnie przeczą samym sobie nie chcąc wiedzieć.

DSC_9157 DSC_9175

Powiedział mi, że pokój będzie tylko wtedy kiedy władze ukraińskie się wywiesza, bo to mordercy, oraz:

„Ja na Polaków nigdy złego słowa nie powiedziałem i nie chciałbym nigdy musieć powiedzieć, ale wasze władze- to co one wyrabiają i z wami i z nami to woła o pomstę do Boga!”.

DSC_9163DSC_9166

Czy jest mi wstyd?

W trakcie naszej obecności w szpitalu, rakiety znowu nadleciały, ale szczęśliwie nie byliśmy ich celem. Szczęśliwie dla nas, ktoś tam dalej nie mógł mieć tyle szczęścia.

Ps. obiecałem powiedzieć coś o tych wyrzutniach. Ulubionym argumentem przeciwników powstania usprawiedliwiającym masakrę cywilów jest to, że artyleria powstańcza podjeżdża pod bloki, oddaje salwę i się zmywa, ponieważ zaraz będzie sprowokowana odpowiedz wroga. Wynika mi, że w takim razie świadomie się „oddaje” wiedząc, że powstańców tam już nie ma, a są za to bezbronne rodziny.

Na logikę: powstanie jest uzależnione od poparcia ludności, wyobraźcie sobie, że wyrzutnia rakietowa podjeżdża pod szpital, oddaje wcale nie dyskretną serię, po czym odjeżdża, a na jej miejsce spadają pociski niszczące lecznice i zabijające pacjentów, oraz personel.

Jestem tutaj od 16 września i ostrzał miasta to codzienność. Wynikałoby, że codziennie powstańcy prowokują i mieszkańcom to kompletnie obojętne, a może jeszcze kwiaty przynoszą i herbatką częstują. Ofiary z kolei zapewne nie wzruszają żołnierzy, których to znajomi giną. W pojedyncze takie zdarzenia mógłbym uwierzyć, ale w notoryczne brednie nie.

 
Komentarze (14)

Napisane w kategorii Donieck

 

Ukry? Daleko

31 sty

Aleksandrówka i Trudowskaja to zachodnie rubieże Petrowskiej dzielnicy Doniecka. Zasadniczo krok w lewo to Marjinka, krok w prawo to Krasnogorówka.

10393681_638560616272008_5809929512764467479_n  10947242_638560606272009_8664056535701747112_n

Jest to linia frontu niemal kompletnie opustoszała przez mieszkańców, będąc na nocnym patrolu z Opłotem, czasem dostrzegłem pojedyncze światełka lamp, jak latarnie we mgle. Kilka osiedli tkwi jeszcze jak mozaika pustki i nielicznych aktywnych mieszkań- większość linii energetycznych została zerwana, bądź zniszczona przez rakiety. Mieszkańcy posługują się agregatami prądotwórczymi, ale paliwo też kosztuje, więc nie marnuje się go zbyteczne światło, lepiej zapalić świeczkę. Większość czasu i tak muszą spędzać w piwnicach jeżeli chcą przeżyć- miesiące przy świetle świec nie wpłyną zdrowotnie na stan oczu. Duszy tym bardziej.

 

1380443_638560826271987_7773556278121962047_nNiemal opustoszała, nie znaczy, że całkiem.

 

Żołnierze raczej nie chcą mówić do kamery, oprowadzą po okolicy, nakrzyczą jak się zrobi krok przed nich, więc trzymamy się poleceń: iść za oprowadzającym, w razie czego to on przyjmuje strzał, nie schodzić z drogi- mogą być miny.

Nikt im nawet nie każe ani nas oprowadzać, ani tym bardziej zasłaniać- widzą media i z ust ie zanika: „a pokażcie jeszcze”, „a powiedzcie”, nie raz kierując gdzieś kamerę muszę machać ręką, żeby uciszyć słowa „doradców” mówiących skąd kto i czym strzelał i gdzie w babuszkę trafił moździerz.

10955729_638560802938656_6154345331446695042_n10612637_638560792938657_3522536796587598843_n

Mieszkają w ruinach domów, służbę pełnią w wykopanych schronach, na odsłoniętych blok-postach. Ukryć się można przed pociskami, ale tak to trzeba stać z karabinem w gotowości.

- Ukraińcy daleko?

- daleko, z 700-800 metrów.

Brzmi to jak oksymoron… .

DSC_8997  10968364_638560786271991_5421485133013087686_n

-O, my o Tobie czytali- Siergiej, gdzie to było?-Ty dobry Polak, nie taki jak tamci.

-tamci? Jacy tamci?

- a było tam u faszystów dwóch Polaków, snajperzy. Rotacja jednak była u nich to chyba pojechali.

10959654_638560819605321_3491680023794970141_n   10402828_638560739605329_3773284116701490300_n

Kolejni co to wszędzie widzą Polaków i NATO-wskich najemników, pomyślałem. Trzeba ich trochę zbić z tego piedestału, więc pytam o dowody, nagrania. I oczom nie wierzę, jak pokazują mi zdjęcia kilku żołnierzy mówiąc, że to Polacy i rozmawiali z nimi jak rozmawiają z nami.

„Wiesz, to nie jest tak, że my się każdego dnia zabijamy. Czasami na jakimś odcinku jest kilka dni spokoju, to ludzie normalnie rozmawiają- oni chcą przeżyć i my też. Ty pytasz o nagrania, a przecież my tu nie przeprowadzamy wywiadów, ale skoro to takie ważne to następnym razem coś się wymyśli” śmieje się młody chłopak, rzucony w wir wojny.

O Polakach usłyszę tego dnia jeszcze kilkukrotnie. Ostatecznie przekonała mnie opinia żołnierza, który ubolewa nad tym, że krew słowiańska się przelewa, a skorzystają na tym nasi wrogowie. Mówiąc o Polakach po stronie ukraińskiej mówi niemal ze smutkiem; jest starowiercą i wierzy, że pewnego dnia naród słowiański powstanie, bo zle się z ludzkością dzieje. Przy okazji pytam go o pomniki Lenina, stosunek do Stalina: „każdy czegoś potrzebuje, jakiegoś autorytetu- ciężko wymagać, aby nagle ludzie zrozumieli, że to byli kaci Słowian. Trzeba czasu i nie ma co się oburzać” .

 

I ciągle na każdym blok-poście to samo, ale ja chce wiedzieć jak żyją, więc pytam: co jedzą, jak mieszkają, czy im nie zimno. Odpowiadają, że jak to na wojnie, różowo nie jest, ale przecież nikt do mamy nie ucieknie. Najlepiej mają Ci, którzy stacjonują blisko ludzi, im zawsze mieszkańcy jakąś ciepłą kurtkę przyniosą, dadzą coś lepszego do jedzenia.

 

Kilka miesięcy temu byliśmy pod linią walk na lotnisku, tam miejscowi żołnierzom przynosili kury, aby zjedli coś pożywnego. Sami nie mieli, a dawali- separatystom? Terrorystom?

 

Dojeżdżamy na kolejny blok-post. To już placówka kontrolna, betonowe bloki, stanowiska ogniowe, dwa punkty ścisłej kontroli- bez specjalnego pozwolenia nawet Zacharczenki nie przepuszczą. Dookoła jak po bitwie, wszędzie ślady kul, rakiet, moździerzy. Placówka ma jeden cel- wytrzymać napór wroga, aż nie nadejdą posiłki, jeżeli tego nie zrobi to dzielnica może być stracona.

 

- Ukraińcy daleko? Pytam się dziewczyny w kamuflażu.

- daleko, w lesie.

Stwierdzam, że trzeba uściślić pojęcie „daleko”, las jest nie dalej jak 300 metrów.

Oksana próbuje wyłudzić zgodę od dowódcy na zbliżenie się do pozycji ukraińskich z kamerą. W wolnym tłumaczeniu kamera jest moja, więc … .

10955729_638560686272001_835320493424228795_n   10947293_638560602938676_902157799118526265_n

„Ależ proszę bardzo, tą drogą na wprost, miło było poznać”. Odmowa, strata dziennikarza na swojej zmianie to obciach. Próbują się za nami wstawić Opłotowcy, jednak słyszą jakże szczerą odpowiedz:

„Kto im musi dać zgodę i komu będą wdzięczni?”

„no…Tobie”

„a czyja będzie wina jak ich odstrzelą?”

„no…Twoja”

„To żegnam państwa, dziękuje za wizytę”

1513760_638560742938662_4201086618848806485_n   10361459_638560676272002_2646020773394801261_n

Wracamy do bazy, na „pocieszenie” dowiadujemy się, że możemy z nimi jechać na patrol w nocy- „tak po północy jest najsilniejszy ukropski ostrzał, to może coś zobaczycie.” Oby tylko „zobaczycie…”

10395816_638560599605343_3863834965950064612_n    10177476_638560612938675_817141111992582138_n 10155273_638560632938673_394971047254332546_n            1901438_638560746271995_1553701186705664652_n

 

 

 

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Donieck

 

Krzyk we śnie

28 sty

Codziennie można jeździć po Doniecku i robić relacje z ostrzałów, zmieniać się będzie tylko liczba zabitych i rannych. Ot, taka statystyka działań ATO, przenajświętszej krucjaty przeciwko terrorystom, ale jeszcze nie widziałem zabitego w ostrzale miasta żołnierza. Widziałem natomiast zabitych na przystanka autobusowych, w szkołach, we własnych domach. Widziałem kopalnie pod nawałą rakiet, widziałem osiedlowe sklepy rozrzucone po okolicy. Widziałem kobiety nie mogące wydusić z siebie słów, patrzące gdzieś w oddal, mężczyzn płaczących i dzieci bez żadnego wyrazu. Wojna odebrała im sny o bajecznych królestwach.

 Dzisiaj materiał w formie zdjęć, czy ktoś jest „za”, czy „przeciw” ktoreś ze stron  zdjęcia pokazują uchwyconą na moment rzeczywistość. Jutro będzie nowy dzień pełen nowych statystyk w operacji anty-terrorystycznej.

Nie dla wszystkich

10947171_636835456444524_7744815975021410155_n

Dzisiejsze mozdzierze zastały pana Saszę w łóżku, we własnym domu. Kolejne już mu nie grożą, Sasza nie śpi- nie żyje.

1378409_636835519777851_3441284999601564906_n 10953985_636835526444517_1220942571944557453_n

Mieszkańcy Petrowskiej dzielnicy, którzy nie mają piwnic, zakrywają okna czym się da, aby uchronić się przed odłamkami. Czasami to pomaga, ale jak pocisk wybuchnie za blisko… .

10947296_636835289777874_3794433977223476793_n

Pozostałości po ATO, sto metrów dalej przystanek autobusowy. Pomimo ogromnego ryzyka, wciąż jezdzi jedna marszutka. Kierowcy- ochotnicy, wykonują pracę niemalże bohaterską przewożąc codziennie ludzi. Wielu zgineło na służbie

10945585_636835293111207_1345734127562401029_n 10421281_636835366444533_2328402292666167975_n

Zaraz po ostrzale zjawiają się saperzy, aby zabrać resztki po ładunkach- do dokumentacji, oraz aby jakiś niewypał nie pozostał na miejscu. Czasami mają tyle pracy, że pełnią służbę po kilkanaście godzin.

1507737_636835406444529_7356222796454720700_n

Krzyk we śnie … .

1619139_636835313111205_3390497816340116433_n

„Chlopaka na rekach nosiłem jak był dzieckiem, a wczoraj niosłem jego martwe ciało… . „

1926640_636835319777871_7760655556042773687_n

W oddali zabudowania kopalni, do niedawna jeszcze pracowała, dzięki czemu okoliczni mieszkańcy mieli pracę i nie wyjechali stąd. Jednak kilka celowych ostrzałów zmusiło kierownictwo do zamkięcia zakładu.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Donieck

 

„Kogo chcą pokonać siły ukraińskie, ostrzeliwując pokojowe dzielnice Doniecka? Kto daje rozkazy, aby strzelać właśnie w te punkty?”

27 sty

„Kogo chcą pokonać siły ukraińskie, ostrzeliwując pokojowe dzielnice Doniecka? Kto daje rozkazy, aby strzelać właśnie w te punkty?”- brzmi pytanie reporterki Novorossia TV Margarity Mironiuk.

kirowski

Pomimo zajęcia przez wojska powstańcze terenu dawnego lotniska, wcale nie zakończyły się ostrzały Doniecka.

Poniżej materiał z dnia 23.01.2014 roku, ukazujący skutki ostrzału północnych obszarów stolicy Noworosji.

 

Margarita Mironiuk & Dawid Hudziec

 

Ps. wideo z polskimi napisami

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Donieck

 

Petrówka

26 sty

 

Niniejszy materiał został nakręcony w dniu 26 stycznia 2015 roku i ukazuje skutki działalności ukraińskiej artylerii/systemów rakietowych.

25 stycznia, jak i w dzień później, Piotrowska dzielnica Doniecka została ostrzelana w 13 miejscach przez ukraińskie rakiety „Grad”. Na miejsce pojechałem z reporterką Novorossia TV Oksaną Wolczonok i dwukrotnie sami byliśmy się pod ostrzałem, przy czym sądzimy, że drugi ostrzał był wymierzony w nas celowo. Szczęśliwie tym razem nikt nie zginął.

W materiale prezentujemy stanowisko mieszkańców wobec tzw. ATO, oraz rządu prezydenta Poroszenki i pogląd tych ludzi może obrażać ludzi ślepo popierających ukraińska władzę, dlatego też uważamy, że ludzie tacy tym bardziej powinni wysłuchać co mają do powiedzenia mieszkańcy Donbasu, aby przewartościować swój pogląd na to, że tzw. ATO jest wymierzone w „terrorystów” .

Spieszę także dodać, że to co jest ukazane w materiale nie stanowi niczego nadzwyczajnego obecnie w Donbasie. To codzienność jaką ATO zafundowało swoim (niegdyś) obywatelom. Zgodnie z zapowiedzią ukraińskiego prezydenta, że ich (donbaskie) dzieci będą siedzieć w piwnicach … .

 

Oksana Wolczonok i Dawid Hudziec

 

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Donieck

 

„Daj Boże, aby DNR wygrał i pogonił tą bandę, która przyszła nas zabijać. Daj Boże szczęście Opołczeńcom“

26 sty

26.01.14
Ofensywa wojsk powstańczych doprowadziła do tego, że ostrzał Doniecka osłabł. Jego znaczna część znajduje się obecnie poza zasięgiem moździerzy ukraińskich. Jednak wczorajszy dzień pokazał, że wcale nie oznacza to przerwania ognia przeciwko mieszkańcom. Takie ostrzały są wciąż prowadzone. Wczoraj doszło do trzynastu takich zdarzeń w Piotrowskiej dzielnicy. To najbardziej wysunięty na zachód obszar miasta, po sąsiedzku z Marinką w której znajdują się siły hmm zachód nazywa ich ATO.

Razem z Oksaną Wolczonok, reporterką Novorossia TV, odwiedziliśmy kilka miejsc, gdzie w przeciągu doby spadły rakiety.
Zniszczone domy, zabudowania gospodarcze, wielu rannych i jedna osoba zabita.
Ranny, to słowo mało opisuje. Ranny na wojnie to nie ktoś zadraśnięty, skaleczony- ranny to kiedy skórę, mięśnie przecina stalowy odłamek, kiedy walący się w środku nocy strop łamie nogi, kiedy osoba jeszcze wczoraj biegająca, od teraz nie ruszy nogami. Nigdy.

10942583_635898203204916_2218833907222745973_n 10945760_635898369871566_4269966554263543794_n
„Jak żyć? Jak my mamy żyć?!“ krzyczy w moją stronę kobieta, której to mąż już nigdy nie przejdzie nawet metra. Czym zawinił?
„Czy wy już zapomnieliście, jak oni Polaków mordowali?!”- pyta dalej.
Zwracam się z prośbą, żeby powtórzyła to do Polaków, do kamery, niech zrozumieją.
„Ja już dosyć powiedziałam, żeby mnie za to SBU zabiło, a ty pokaż co  widzisz, jeżeli tego Polacy nie zrozumieją … to mnie zrozumieją ?!“

10940460_635898339871569_2618411918559466905_n 10941372_635898363204900_4694570149879882974_n

Dwie ulice dalej mieszka kobieta niepełnosprawna, bodajże ma siedemdziesiąt lat. Od miesięcy nie dostaje swoich pieniędzy, tyle co humanitarka przyjedzie, albo DRL wypłaci zapomogę. Pomagają jej jak mogą sąsiedzi, chociaż sami nie mają za wiele, ale nie zostawią siebie wzajemnie. Tutaj nikt nie jest obojętny na los sąsiada. Wszędzie to widać, koło lotniska w październiku rozmawiałem z ludźmi, którzy robili grafik: kto z ulicy kiedy idzie do „Somalijskich“ po humanitarkę, kto się staruszką umierającą zajmuje w który dzień. Zapytałem, czemu nie wyjechali, zdziwili się czemu mają wyjeżdżać ze swojej ziemi.

10360403_635898286538241_8116550707262057806_n 10422434_635898349871568_8253432822529552776_n
„Syn w Moskwie, córka za granicą. „

Nie zwróciłem na to uwagi za pierwszym razem: dla nich Moskwa to nie jest zagranica, to „ruski świat“ i tak samo mówią o Ukraińcach, że to też ruskie ludzie i dlaczego zabijają ruskich ludzi.

Tutaj też krzyczą, ale juz nie na mnie. Pozdrawiają Poroszenkę:
„Ja żyje na swojej ziemi, to mój dom i dom mojej rodziny i ja tej ziemi nie zostawie i nie wyjadę!“
„Daj Boże, aby DNR wygrał i pogonił tą bandę, która przyszła nas zabijać. Daj Boże szczęście Opołczeńcom“

Te kobiety opiekujące się swoją sąsiadką powiedziały coś co jest bardzo ważne:
„z kim oni chcą wojować? Z ruskim narodem? Wielu próbowało i ich nie ma. Gdzie Hitler? To jest nasza ruska ziemia i ona jest dla nas święta i my jej nie oddamy! Od nas wszyscy mężczyźni poszli do opołczenia i jak ich zabiją to pójdziemy my kobiety wojować, nasze dzieci pójdą, a nawet wnuki pójdą walczyć jeśli trzeba będzie, bo to nasza ziemia!“

10953866_635898279871575_6360134485214889267_n 10955556_635898346538235_2450387025481059633_n

Już bliżej miasta, jest robotnicze osiedle. Większość ludzi to rodziny górników pobliskiej kopalni. Dzisiaj rano na osiedle spadły rakiety, kiedy przyjeżdżamy na miejsce to trwają porządki. Ludzie zamiatają szkła, wyrywają zniszczone futryny, zaklejają okna, aczkolwiek w mieszkaniach rzadko przebywają. Wielu zginęło we własnych czterech kątach.
Pokazują mi kolekcję odłamków, zbierają je, aby zrobić z nich wisiorek dla Poroszenki.

odłamkii 10953970_635898249871578_4629642524119008316_n

Po kilku minutach rozlegają się odgłosy wybuchów. Głuchy świst, trzask i uderzenie, ziemia szybująca w powietrzu. Ludzie wbiegają do bloków, mnie w końcu wciąga żołnierz z Opłotu.
„Głupcze, kamera przeżyje, ty nie!“
Schodzimy do piwnicy.
„Humanitarkę przywieźli? Dziennikarze? O to ja powiem parę słów, chciałam pozdrowić naszego prezydenta Petroszenkę za to, że nas oswobodził. Z pracy nas oswobodził, z mieszkań, z pieniędzy naszych nawet nas oswobodził. Dziękujemy!“

W najdalszej części piwnicy są przygotowane posłania, śpią tam ci, którzy nie chcą wracać wyżej. Chcą wiedzieć, że się obudzą, że ich dzieci się obudzą. Dokładnie, są tam z małymi dziećmi- od miesięcy w ciemnej piwnicy, bo świec mało. Tam mieszkają, gotują … .

10931179_635898503204886_914713096650757761_n 10896998_635898499871553_2158086443463858337_n

Wracamy do bazy Opłotu, kiedy dostajemy informację, że niedaleko nas pracowały rano ukraińskie moździerze. Na miejscu pod bramą domu stoi grupka mężczyzn, miny takie obojętne. Wychodzi starsza kobieta i uśmiecha się do naszej ochrony: „mój syn też w Opłocie“. Pytam się gdzie i kiedy strzelano. Patrzy na mnie tak…nieobecnie, a odpowiedzi mogłem sobie sam udzielić:
-„ tamten dom ostrzelali i ten obok, tamten też i jeszcze ten”- rozglądam się dookoła, zniszczone dachy, rozerwane ogrodzenia, wybite szyby, blaszane ogrodzenia pełne dziur po odłamkach to standard.
-„dzisiaj rano ostrzelali, w nocy, wczoraj wieczorem, wczoraj rano…zapytaj może kiedy nie strzelali“
-„czy tutaj są jakieś wojska? Tak, oczywiście, tych dwóch zuchów co z wami przyjechało“

100 metrów dalej wybucha pocisk z moździerza, tzw. pilot.
Minomioty to wbrew obiegowej opinii w miarę dokładna broń, tylko pocisk lecący w powietrzu jest narażony na zmianę wiatru etc, a jego kalibracja jest trudna, dlatego najpierw wystrzeliwuje się takiego „pilota“, aby nanieść poprawki, później jeszcze jeden, który powinien spaść już blisko celu, a na koniec wali się już całą serię w punkt właściwy.
Po minucie, może dwóch spada kolejny, 30 metrów od nas. Gdyby nie zabudowania, ogrodzenia, to mogłoby zaboleć. Nie czekamy, aż spadnie seria właściwa.
Pytam żołnierza w co oni strzelają do cholery, jak tam nawet żadnego samoch….”o właśnie, pomyśl. W kogo strzelali jak na miejscu były tylko nasze nieoznakowane samochody“

Tak żyją ludzie w Doniecku, jeszcze tydzień temu miasto było pod tak silnym ogniem, że strach było wyjść z mieszkania w centrum.

* cytaty z pamięci
* materiał wideo zamieszczę wieczorem/jutro

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Donieck

 

Donieck Południa

25 sty

Od wczoraj jesteśmy bombardowani informacjami na temat rakietowego ostrzału Mariupola. Przyjrzyjmy się, więc tym informacjom.

 „Ukraińcy podkreśla, że atakujący wiedzieli, że strzelają do cywilów”

 „Później separatyści ostrzeliwali jeszcze przedmieścia miasta, gdzie są pozycje ukraińskiej armii”

 TVN24 wyświetla materiał opatrzony opisem: „Wyrazy solidarności z ofiarami ataku na Mariupol. W sobotę zginęło tam co najmniej 27 osób”

 
http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/wyrazy-solidarnosci-z-ofiarami-ataku-na-mariupol-w-sobote-zginelo-tam-co-najmniej-27-osob,1383223.html?playlist_id=16572

 „Mieszkańcy, z którymi udało się porozmawiać współpracownikowi Polskiego Radia (Paweł Pieniążek), przeważnie są przekonani, że za atakiem stoją separatyści i obwiniają o to rosyjskie władze”

 „MSZ w Kijowie ogłosiło, że bez wsparcia udzielanego separatystom przez Rosję na Ukrainie nie ginęliby cywile”

 „Polska stanowczo potępia ostrzał artyleryjski dzielnic mieszkalnych Mariupola na Ukrainie wschodniej z terenów kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów, w którym zginęło kilkudziesięciu cywilów – podkreśla polski MSZ. „

 Cytowany przez agencję AFP mieszkaniec powiedział, że nie działały telefony komórkowe.

 „Krwawe zabójstwo kilkudziesięciu cywilów i zranienie prawie stu przez prorosyjskich terrorystów w Mariupolu, to nie jest atak terrorystyczny. To jest zbrodnia przeciwko ludzkości, którą należy skierować do Trybunału w Hadze” – napisał w oświadczeniu prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.


Zastanawia mnie skąd u ukraińskich dowódców pewność, że atakujący wiedzieli, że strzelają do cywilów? J-23 nadaje? Dygresja taka. Interia zdaje się niechcący, podała informacje, że w ostrzale zginęli także żołnierze, a o godz. 20.00 mówi już, że separatyści ostrzelali przedmieścia, gdzie są ukraińskie wojska. Naturalnie informacja ta miała utonąć w zalewie pozostałych doniesień, ale pomimo to zapytam: dlaczego ukraińskie wojska znajdują się w zamieszkałych dzielnicach- na zakupy przyjechali? Tyle się nasłuchaliśmy, że powstańcy w Doniecku kierują ogień z osiedli mieszkalnych i to w pełni usprawiedliwia kilkumiesięczny niemalże nieustanny ostrzał stolicy. W tym przypadku jednak tego nie usłyszymy.

 

TVN wyświetla materiał na którym widzimy składanie czerwonych goździków, ludzi pogrążonych w zadumie, nad ofiarami ostrzału dokonanego przez terro…wróć. Znajome te ujęcia, no tak- przecież ja tam byłem. To wczorajsze uroczystości pożegnalne dla zabitych w ostrzale Doniecka jaki miał miejsce 22.01. Moja relacja na blogu, natomiast w TVN-ie co jest? Jak to nazwiemy? Manipulacją?

 

Pieniążek jak zwykle rozmawia z ludźmi, mówią mu rewelacje na ucho i widzi wszystko- znam jego pracę z Doniecka, kiedy przestawiał miasto kłamiąc w żywe oczy, a „obserwując” wybory miał wiele do powiedzenia: filmik z ziemniakami. Naturalnie też słyszał głosy.

 

Dalej czytamy, że to przez wsparcie rosyjskie giną cywile. Ja myślałem, że to kule, rakiety, pociski zabijają- wsparcie zachodnie dla Ukrainy naturalnie jest wybawieniem dla ofiar ostrzałów? Może gdyby tak rząd ukraiński zamiast wysyłać czołgi, zasiadł do stołu obrad i pogodził się z prawem Donbasu do samostanowienia to ludzie by nie ginęli?

 To, aż powtórzę:

 „Polska stanowczo potępia ostrzał artyleryjski dzielnic mieszkalnych Mariupola na Ukrainie wschodniej z terenów kontrolowanych przez prorosyjskich separatystów, w którym zginęło kilkudziesięciu cywilów „

 Słyszał ktoś kiedyś, aby rząd polski potępił ostrzały dokonywane przez wojska ukraińskie? Jeden przykład, ale nie taki, że ktoś się zapędził potępiając atak, a następnie nabrał wody w usta, ponieważ okazało się , że to jednak nie „terroryści”. Konkretnie, czy ktoś potępił ostrzały Doniecka, Gorłówki? Nie. Dlaczego?

 Wirtualna Polska zauważyła, że w chwili ataku i po nim nie działały telefony komórkowe na tym obszarze. Podpowiem: godzinę przedtem, ktoś akurat w tej dzielnicy odłączył i prąd i gaz i wodę … .

Ostatnie oświadczenie Poroszenki- zgadzam się w pełni. Nie tylko odnośnie Mariupola. Także całego Donbasu. Jednak czemu pan prezydent wybiera sobie miejsce, gdzie chce być sądzony?

  Wybrałem te cytaty ponieważ one urabiają myśl, kodują odbiorcy obraz jaki ma się wyświetlać w jego umyśle na dźwięk słów: Mariuopol, Donbas. Chodzi o zaprogramowanie słuchacza, aby ten uodpornił się na własne refleksje- teraz i na zawsze.

 Zadajmy pytanie dlaczego armia separatystów ostrzelała osiedla mieszkalne w tym mieście? Wiadomo: wojsk ukraińskich tam nie było, a ostrzał był celowy. Nie satysfakcjonuje mnie to. Mieszkając od kilku miesięcy w Doniecku i jeżdżąc sobie prywatnie to tu, to tam, zauważam z całą pewnością, że poparcie miejscowej ludności jest jedynym kapitałem Noworosji. Bez poparcia Rosji powstanie może trwać, ale bez zaplecza u siebie nie wytrzyma miesiąca. Jeszcze ważniejsze jest poparcie poza terenami opanowanymi, nie chodzi tylko o dawne obwody ługański, oraz doniecki, ale jeszcze dalej- losy wojny mogą się rozstrzygnąć w Charkowie, Odessie, Zaporożu. Noworosji nie stać na handlowanie tym kapitałem, nie może sobie pozwolić, aby tych ludzi do siebie zrazić.

 Jest jeszcze coś, może to mało znaczące… ogromna część ludzi walczących w powstaniu pochodzi, badz ma najbliższych ze Sławiańska, Krematorska, Mariupola- przecież oni walczyli o te miasta. Teraz słyszymy, że MSZ w Kijowie, wie iż ci ludzie specjalnie ostrzeliwują miasta swoje, bądż swoich ziomków? To samo już słyszałem z Donieckiem, że powstańcy strzelają w szkoły z własnymi dziećmi.

 Może, więc noworosyjscy żołnierze chcieli zastraszyć mieszkańców portu? W większości rosyjskich mieszkańców miasta walczącego przeciw siłom pro-kijowskim, mieszkańców którzy wojska ukraińskie przywitali protestem, a Kijów odpowiedział ogniem.




 

 



 

 

W dalszym ciągu nie mogę zrozumieć: dlaczego powstańcy mieliby specjalnie ostrzeliwać kolejne własne miasto.

 



 

Tymczasem media społecznościowe zapełniają się informacjami od mieszkańców Mariupola. Początkowo były to zaledwie potwierdzenia analiz filmów i fotografii z ostrzału. Proste „tak tam jest osiedle takie a takie”, z upływem godzin coraz więcej osób zaczyna komentować wydarzenia i skarżyć się, że ich opinie są usuwane z miejskich stron. Tutaj się nie dziwie, Mariupol był od miesięcy pod czujnym okiem SBU, aby wyłapywać sygnały o potencjalnym buncie, zaś osoby podejrzane o sympatie dla powstańców lądowały w aresztach. To samo było na północy, czego zresztą Ukraina wcale nie ukrywa.


Zdaniem wielu komentujących pociski nadleciały ze strony dzielnic opanowanych przez wojska ukraińskie, wielu otwarcie uznało to za krwawą prowokację Ukrainy, aby obarczyć winą za wszystko DRL i w ten sposób obronić się przed jej wojskami. Ponosząca kolejne klęski armia pro-kijowska miałaby wykorzystać taki atak, aby przekonać państwa zachodnie do interwencji, ponieważ istnieje zagrożenie, że odpadnie nie tylko Donbas.

mariupol

 

Komentatorzy przedstawiają fotografie pokazujące miejsca uderzenia pocisków, a następnie nanoszą je na mapy i dokumentują w ten sposób kierunek wystrzelenia pocisku.

 Kluczem do tego, jest poznanie mechanizmu działania rakiety systemu grad, której fala się nie „rozchodzi”, a uderza naprzód.

 

10947711_602979226502572_2126599286_o

 

Nie jestem teoretykiem wojskowości, więc się nie znam. Widziałem skutki wybuchów takich rakiet, ale nie znam ich mechanizmów, gdyby to było w Doniecku to pojechałbym na miejsce po raz kolejny i pokazał Wam skąd nadleciały pociski. Zapewne wkrótce ukażą się opracowania na ten temat w języku polskim, więc je zamieszczę.

 Centrum Prasowe DRL oświadczyło, że ostrzał Mariupola był dziełem pomyłki ukraińskich artylerzystów, bądz specjalnie przygotowaną prowokacją. Pojawiła się także informacja, że grupa rozpoznawcza zbliżyła się do miasta, na co wojsko pro-kijowskie odpowiedziało tragicznym w skutkach ostrzałem.

 Mogłoby się takie przebicie się zwiadu wydawać dziwnym- przez kilka miesięcy wojska ukraińskie nieustannie fortyfikowały przedpola miasta, aby nie dopuścić do jego zajęcia- tylko, że przednie linie tych fortyfikacji zostały zajęte w przybliżeniu tydzień temu przez powstańców. Swoją drogą bez większego wysiłku. Uważam jednak, że frontalny atak na miasto mógłby przeprowadzić tylko szaleniec, ponieważ nawet bez przednich okopów miasto ma silną frontalną obronę.

  Szef donieckiego rządu oświadczył, że zamierza zająć Mariupol i wydał taki rozkaz (oświadczył to kilka godzin po tym ostrzale) co spotkało się z uznaniem opinii publicznej w Doniecku. Jednak zastrzegł, że wojska mają skierować się na zachód. Tak padły słowa szturmu, czemu? Dla pokrzepienia serc, po miesięcznych ostrzałach stolicy i ciągłych zawieszeniach broni, dzięki którym na granicę napływały tylko nowe wojska, ludziom potrzeba symbolu, a walka o Mariupol jest takim symbolem, widziałem reakcję ludzi na te słowa i wiem co mówię. Wiem też, że Zacharczenko nie zamierza i nie może posyłać ludzi na masakrę, a takim czymś byłoby frontalne uderzenie na miasto portowe. Plan wojsk powstańczych to okrążenie miasta, odcięcie go od zaopatrzenia i dopiero uderzenie. W innym przypadku potworzyłaby się historia z lotniska, gdzie Ukraina nieustannie dosyłała żołnierzy i sprzęt, a zrównać Mariupola z ziemią powstańcy zwyczajnie nie mogą.

 Co Ukraina zyskałaby na ostrzelaniu miasta? Winę powstańców naturalnie. W sytuacji kiedy wokół kotła północnego zaciska się pierścień, padło lotnisko, Piaski, dni ukraińskiej obecności w Awdiejewce są policzone, zwiększa się liczba zamachów w Odessie, Charkowie, narasta opór mieszkańców w samym państwie ukraińskim, a prawicowe organizacje coraz śmielej sobie poczynają- interwencja państw zachodnich jest na wagę złotą. Zauważam, że jeszcze przed zbadaniem czegokolwiek, szefowie OBWE zaczynają mówić o wprowadzeniu sił pokojowych- nie wpadli na taki pomysł, kiedy wojska ukraińskie szły na Donieck, kiedy zajeły Kramatorsk, Sławiańsk, kiedy w stolicy ginęli codziennie ludzie, na Gorłówkę spadały bomby. Pomysł o interwencji narodził się dopiero, kiedy wojska powstańcze przejęły inicjatywę.

 Prowokacja, brzmi absurdalnie.

 Tylko Wołnowacha też wygląda absurdalnie, jak chociażby eksplozja „gradu” przy autobusie, a zniszczenia jak po wybuchu moździerza, co jest bardzo istotne zważywszy na odległość od linii powstańczych.

 Wyglądała absurdalnie, ale usankcjonowała mobilizację kolejnych poborowych i Europa wychodzi na ulicę z napisami „Je suis Wołnowacha”, kiedy kilka dni później ukraińska armia podobnie urządza autobus pod Dokuczajewskiem- cisza. Kiedy wcześniej takie rzeczy dzieją się na co dzień akrobacje propagandowe o strzelaniu przez separatystów do siebie samych.

 Kiedy pociski spadają w Leninskiej dzielnicy 22 stycznia, zachód się tylko zająknie, że to wina Rosji.Przy okazji słyszałem wątplowości, że to powstańcza prowokacja, aby uzasadnić ofensywę- ona trwa od 14/16 stycznia. 

 

 Prowokacja brzmi absurdalnie … .

PS. Do manipulacji TVN-u dołączyła się Polityka

polityka

 

 

 

 

 

 
Komentarze (7)

Napisane w kategorii Noworosja

 

„Ja Donbas”

24 sty

Lodowato.Aura wieczornego pożegnania ofiar ataku z 22 stycznia rozpoczęła się lodowato. Widok znoszonych od wczoraj, przez mieszkańców czerwonych goździków tego nie zmienił.

Dwieście, może więcej- tyle osób przyszło symbolicznie pożegnać zabitych. Ludzi, którzy zmierzali do pracy, może do znajomych, a może jechali spotkać się z najbliższymi. Ludzi takich samych jakich widujesz codzienny również Ty. Oni się niczym nie różnią od nas, oddychają, kochają, czują, pragną….może jednak bardziej szczerze jak my. Rosjanin kiedy się uśmiecha to szczerze, jak dziecko- ci ludzie nie potrafią udawać, że jest inaczej.

Jednak trzynastu ludzi już się nie uśmiechnie, nie przytuli, nie usiądzie w przepełnionym autobusie, nie przywita się z sąsiadem na schodach. Wielu będzie na nich czekać, ale ich już nie ma. Odeszli. Zabrała ich wojna. Nie taka wojna, gdzie odważni mężczyźni walczą na froncie. Taka wojna w której to czyjaś matka nie wróci do domu, ponieważ pocisk wystrzelony w centrum miasta nie wybiera- jednak to nie pocisk uznał, że ci ludzie muszą umrzeć.

Nie było wielu łez, był lód. Rosjanie uśmiechają się szczerze, kochają szczerze, ale kiedy się smucą to ten smutek przeszywa wszystko. Pustka. Nic. I tylko odłamki wciąż tkwiące dookoła w budynkach.

Pop odprawił modlitwę pożegnalną, odeszli więc. Ich dusze mogą podążać dalej, jednak tam nie wszyscy zginęli. Jeden z ocalałych powiedział ludziom co czuje. Powiedział że na tym przystanku, gdzie wszyscy leżeli, a pod ich ciałami topniał śnieg, na tym przystanku zostały nie tylko życia ludzi zabitych rozżarzonym żelazem. Tam zostały życia tych, którzy stracili wartość bezpieczeństwa, już nigdy nie wsiądą pewnie do autobusu, już zawsze będą nasłuchiwać, czy nie zbliża się śmierć. Tam zostały życia rodzin, przyjaciół, których znajomi odeszli, zostali zamordowani, za co? Co złego zrobili Ci ludzie?

Coś drgnęło w zebranych sercach, coś ruszyło wszystkich w stronę tego mężczyzny, jakby każdy chciał mu powiedzieć „nie jesteś sam! Jesteśmy z Tobą!” i czułem, że ten człowiek nagle stał się jednym istnieniem wraz z dziesiątkami zebranych, a ich życia są teraz jego życiem. Czułem, że oni teraz wszyscy myślą, czują- razem.

Ktoś szepnął łamiącym się głosem : „Ja Donbas”, ktoś powtórzył i w jednej chwili kilkadziesiąt ludzi z głębi serca zaczęło powtarzać: „JA DONBAS!”.

„Wiecie dlaczego oni nas zabijają?”- wystąpił Zacharczenko. „Oni nas zabijają nie dlatego, że my chcemy wolności, nie dlatego, że to my jesteśmy u siebie”

Donbas, Donbas, Donbas … .

„Oni nas zabijają dlatego, że my zrobiliśmy to o czym oni tylko marzyli. My się odważyliśmy!”

Rośnie coś wielkiego w tym jednym sercu jakie teraz bije wśród tych ludzi, jedno serce już nie czuję pustki, lodu. Ono chce, CHCE, pragnie się odważyć, pragnie się stać. Potrzeba tylko iskry, kogoś kto tylko powie gdzie, a naród ruszy- naród, który się już nie boi, tutaj na przystanku odebrano Donbasowi resztki lęku i zmęczenia jakie miał w sercach, teraz trzeba tylko…

„To się skończyło, nie dam bezkarnie zabijać naszych rodzin. Wydałem rozkaz uderzenia na Mariupol!”

Iskra już się nie tli, teraz to pożar, zdolny do największych zwycięstw, zdolny obronić to co stało się najcenniejsze- odwagę. 22 stycznia pokazał, że życie można stracić na przystanku autobusowym, ale tego co teraz jest w sercach narodu Donbasu śmierć nie zabierze.

Ktoś szepnął łamiącym się głosem : „Ja Donbas”, ktoś powtórzył i ja też powtarzam: „JA DONBAS!”, „JA DONBAS” !!!
jd3 jd2 jd1 jd

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Donieck

 

Donieck: terroryzm ATO

22 sty

Donieck został ostrzelany przez DRG, ukraińską grupę dywersyjną. Od początku wojny po mieście krążyły kolejne oddziały sabotażowe i w większości z czasem były likwidowane, lecz jeszcze nigdy nie dokonały tak krwawego zamachu, nazwijmy rzeczy po imieniu: terrorystycznego, aktu masowej zbrodni. Dzisiaj rano ostrzelali przystanek, oraz trolejbus numer 3 w Leninskiej dzielnicy Doniecka. 13 osób zginęło, jest dużo rannych, także ciężko i niewykluczone, ze liczba zabitych się powiększy.

leninski leninski1

Jest to zbrodnia wojenna, jednak nie jest to pierwsze takie zdarzenie. Do podobnej sytuacji doszło między innymi również 1 października, kiedy w Kijowskim rejonie pociski spadły na bus miejskiej komunikacji zabijając pasażerów i osoby na przystanku. Ludzie żywcem wtopieni w siedzenia marszutki .

ato1 ato

Ci ludzie to nie są, ani żołnierze, ani separatyści jak ich zwie ukraińska propaganda, to ludzie którzy chcą spokojnie żyć według własnych zasad, własnej kultury- za to władze w Kijowie rozpętały przeciwko nim kampanię oszczerstw i zbrodni. Poroszenko oświadczył, że nie odda Donbasu, właśnie widzimy … .

 

Oprócz tego zamachu, doszło także do ostrzału na ulicy Rybackiej i Słowianskiej Góry w Kirowskiej dzielnicy. Tam z moździerzy ostrzelane zostały trzy domy, zamieszkałe przez ludzi. Mieszkańcy mówią, że nigdy nawet żołnierza tam nie widzieli i zawsze był spokój, a od niedzieli strach wyjść z domu.

k5 k4 k3 k2 k1

„Myśli się, że to nas nie dotyczy, że to spotka kogoś innego, a jednak wczoraj dosięgło i nas”

d3 d2 d1

 

Dostrzeżmy to co najważniejsze: przyczynę. Ostatnie dwa dni nie są wolne od ostrzałów, jednak w porównaniu z tym co się działo od 14 stycznia, to niemal błogi spokój. W tamtych dniach ogień ukraińskiej artylerii i wyrzutni rakietowych narastał, aby przybrać na sile kiedy obszar lotniska został ostatecznie zdobyty i utrzymany przez powstańców. Oczywiście media na zachód od Doniecka wyczyniały prawdziwe akrobacje, aby udowodnić, że jest inaczej. Widocznie liczyły na to, że zasypią fakty stertą kłamstw, a przez ten czas wojska pro-kijowskie odbiją utracony teren. Kiedy tak się nie stało, a zaczęły się mnożyć świadectwa potwierdzające powstańczą wersję sytuacji, przeszli w kolejne akrobacje: otóż Ukraińcy się wycofali, spokojnie, bez pospiechu i tylko dlatego, że lotnisko jest w gruzach i nie ma czego bronić. Zostawmy ich z urojeniami, tutaj pomoże tylko lekarz, albo ogień i żelazo.

Teraz kiedy lotnisko zdobyte, armia powstańcza naciera na Awdiejewkę, Piaski, Opytnoje itd. Donieck wreszcie mógłby odetchnąć z ulgą, ale jednak nie. Ukraińskie dowództwo wysłało swoją kompanie mającą wymierzyć karę Donbasowi: DRG. Ich dokonania już poznaliśmy, teraz trwa obława, a w mieście pierwszy raz widzę tyle wojskowych i tyle kontroli. Przedtem nawet przy najsilniejszych ostrzałach zatrzymywano samochody wyrywkowo, dzisiaj wszystkie.

 

Będzie marsz europejskich przywódców przeciwko terroryzmowi? Nie sądze.

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Donieck