RSS
 

Notki z tagiem ‘ato’

Otchłań

06 lut

Byłem na obrzeżach dzielnicy Piotrowskiej. Odwiedziliśmycztery schrony bombowe w poszczególnych przysiółkach. W każdym mieszka około 50 ludzi, kobiet, mężczyzn, starców, dzieci- najmłodzsze ma 4 miesiące. Są to w większości ludzie miejscowi, niektórzy mieszkają zaledwie kilkanaście metrów od wejścia do bunkra, ale jest tak niebezpiecznie, że wolą żyć w podziemiach i przeżyć.
Większość mieszkańców wyjechała, albo zgodziła się na ewakuację,jednak nie wszyscy.
Najlepsza sytuacja jest w bunkrze znajdującym się pod Miejskim Domem Kultury. Obszerne sale, ciepło, bieżąca woda. Nieco gorzej pod szkołą nr 106, natomiast tragicznie wygląda sytuacja w najdalej wysuniętym schronie przy kopalni Trudowskaja.
Pierwszy schron: sytuacja tutaj mogłaby być nawet znośna, przestrzeni jest ogrom, dzieci mogą się wybiegać, a na ich twarzach nie znać, ani strachu, ani przerażenia.Przyzwyczaiły się do sytuacji. W bunkrze jest prąd, jest woda, są nawet użyczone przez MCK komputery, aby zabić monotonnie. Ludzie tutaj żyjący pochodzą z ewakuowanych obszarów, okolica natomiast nie znajduje się pod większym ogniem niż chociażby rejon Woroszyłowski.
Kilkoro ludzi prosi nas, abyśmy coś zrobili- zainteresowali nimi tych od pomocy humanitarnej, ponieważ to co otrzymują to próg minimum i gdyby nie pomoc cywili i II Armiii Republikańskiej to byłoby ciężko.

Screen Shot 02-06-15 at 04.13 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.14 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.15 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.16 PM 001 Screen Shot 02-06-15 at 04.16 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.17 PM 001 Screen Shot 02-06-15 at 04.17 PM

Drugi schron: obiektyw muszę co chwilę przecierać-zaparowany.Żar w pomieszczeniu- około 30 stopni. Jasno, jest elektryczność. Nad nami szkoła. Raczej to co z niej zostało,kilka razy ostrzeliwana, ostatnie rakiety uderzyły dwa tygodnie temu. Rozumiecie sytuację? Szkoła w ruinie, pod szkóła ponad 40 ludzi, którzy boją się wyjść odebrać żywność z pomocy humanitarnej, a tu szaleją Grad-y.
Wewnątrz kilkoro dzieci, mają maskotki, mają zabawki, najmłodsze ma 4 miesiące. Czy urodził się w takich warunkach? Nie wiem. Ciepło miesza się z wilgocią, stąd zaparowany obiektyw. Wentylacja nie nadąża- światło jest złudzeniem. Prąd podłączono wczoraj, nagle cała wilgoć odparowuje, mury schną nienaturalnie szybko, a ludzie to wdychają. Pokazują nam swoje zapasy- jakie zapasy?? 90% tego przywiezliśmy wraz z II Armią. Co wcześniej? Co pózniej? Co dalej?

Screen Shot 02-06-15 at 04.05 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.06 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.08 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.09 PM
Schron trzeci: rozlega się świst i huk, ludzie biegną do małego bunkra. Wokół aura chaosu,jakby ludzie nagle postanowili wymrzeć, ale wcześniej jeszcze doprowadzić do zniszczenia wszystkiego wokoło. W podziemiach żyje 38 ludzi.Mają prąd- kiedyś humanitarka przywiozła. Jedno pomieszczenie wydzielili dla młodego małżeństwa z czwórką malutkich dzieci, które uznało, że na górze jest zbyt niebezpiecznie. Sufit pęka- niepodal wejścia kilkukrotnie uderzały Grad-y. Podstawiają miednice, aby ich nie zalała woda. Tutaj więcej młodych ludzi,więcej dzieci. Żołnierze zostawiają mleko dla dzieci. Płacz, szczęścia. Wahid- nasz przewodnik z II Armii, namawia ludzi, aby się ewakuowali do Piotrówki, Opłot pomoże ze wszystkim, ale większość nie chce- tutaj są ich domy, przywiązali się do miejsca chociaż teraz żyją pod nim i mogą zginąć. Kiedy wracamy Wahid dostaje telefon, że wszystko przygotowane do ewakuacji, ale wznowił się ostrzał- zaraz po nim ruszą samochody,jeżeli ktoś zechce wyjechać.

Screen Shot 02-06-15 at 03.28 PM Screen Shot 02-06-15 at 03.29 PM Screen Shot 02-06-15 at 03.47 PM 001 Screen Shot 02-06-15 at 03.47 PM Screen Shot 02-06-15 at 03.53 PM 001 Screen Shot 02-06-15 at 03.53 PM Screen Shot 02-06-15 at 03.54 PM 001 Screen Shot 02-06-15 at 03.54 PM Screen Shot 02-06-15 at 03.55 PM
Schron ostatni: otchłań.
Trudowski przysiółek, linia frontu,jeżeli można mówić o froncie. Raz Ukraińcy robią wypad i są pod kopalnią, a potem wracają. Drugim razem powstańcy odwiedzają dawnych sąsiadów. Dzisiaj „ATO” jest daleko: „700 metrów,no może kilometr”. Wczoraj w nocy spadły mozdzierze, odłamki poszatkowały wejście do schronu, ale z niego i tak raczej się nie wychodzi. Schodzimy na dół, o ile na górze jest piekło o tyle na dole jest już otchłań.
Nie ma prądu, podobno miesiąc temu ostrzał ostatecznie unicestwił resztki instalacji elektrycznych na powierzchni. Ja myślę, że to było ponad miesiąc temu. Nikt tu nie przyjedzie do napraw- załoga pogotowia energetycznego bardzo łatwo może wymagać pomocy normalnego pogotowia.Albo grabarza.
W bunkrze 51 ludzi. Są tacy którzy przebywają tam siedem miesięcy. Niemal kompletne ciemności, rozjaśniają tylko szczątkowe świece- zdjęcia są robione w asyście dwóch naszych latarek. Nie ma prądu, więc nie działa wentylacja.Ludzie oddychają, para wodna, uderzenia gradów wywołały pęknięcia w suficie. Ludzie chorują. Nie ma lekarstw. Ludzie chcą jeść. Jedzenie jest symboliczne, aby do jutra. Dzieci płaczą- z tymi jest jeszcze dobrze, pozostałe mają w oczach nicość. Niczego nie rozumieją .Ja też nie.

Screen Shot 02-06-15 at 04.24 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.25 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.26 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.28 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.29 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.30 PM 001 Screen Shot 02-06-15 at 04.30 PM Screen Shot 02-06-15 at 04.32 PM

Polska pomaga Donbasowi.
Postanawiamy wrócić następnego dnia i przeznaczyć dla tych ludzi część pieniędzy z funduszu stowarzyszenia Elb-Rus.Jedziemy na targowisko. Kupujemy min. konserwy mięsne i rybne, makaron, herbatę. Kupujemy 140 świec, aby dać troche światła-dosłownie.Kupujemy także lekarstwa,witaminę C,aspirynę itp. Tyle możemy zrobić i robimy. Reakcja ludzi? Zajęci niemalże wyrywaniem nam z rąk podarków. Wszyscy grupują się wokół nas jakbyśmy nieśli dobrą nowinę. Świeczki idą z rąk do rąk,szukają czegoś na czym je postawić. Starsza grupy rozpoczyna rozdzielanie lekarstw: kolejność obowiązuje, najpiew dzieci.
Dziękują za to, że wróciliśmy. Myśleli, że zrobimy materiał i zapomnimy, a tu taka niespodzianka. Odpowiadam, że to mały podarek od Polaków,aby nie myśleli, że Polska zapomniała. Szok, nie dowierzanie. Jak to możliwe? Myśleli, że Polska to kraj który robi wszystko, aby wesprzeć Ukrainę i zniszczyć Donbas myśleli, że nas nic ich los nie obchodzi. Teraz wiedzą, że jest inaczej- mają dowód, a kiedy pewnego dnia wyjdą z tej otchłani, kiedy na górze skończy się piekło wspomną, że słowiański naród na zachodzie nie zapomniał.

 

Ps.wpis będzie uzupełniany

 
Komentarze (30)

Napisane w kategorii Donieck

 

„Weselnoje”

05 lut

Jesteśmy na obrzeżach Kujbyszewskiego rejonu. Oktabrijsk,Weselnoje.

Opustoszałe blokowiska, zrujnowane przystanki autobusowe, elementy ogrodzeń rozerwane od uderzeń. Każdy dom nosi piętno zniszczenia,dosłownie na każdym budynku są ślady wojny: albo od odłamków, albo bezpośredniego trafienia. Na każdą osobę, która została, przypada kilkadziesiąt ludzi, którzy wyjechali.

20150204_121910 20150204_122259

Życie tutaj jest bardzo ciężkie- elektryczność z agregatów,oile się taki posiada, o paliwie do niego nie wspominając. Otwarte zaledwie kilka maleńkich sklepów w których nie ma za wiele towaru, przywieżć zaopatrzenie to wyprawa wojenna, ludzie z kolei nie mają pieniędzy, a w każdej chwili sklep może zostać trafiony pociskiem.

Na placach zabaw nie ma dzieci, te które zostały z rodzicami są w ciągłym ukryciu. Na podwórzach rządzą psy. Głodne i przerażone.

Mieszkańcom pomaga wojsko rozwożąc chleb, paliwo, herbatę.Pomoc dorażna- jak na wojnie, największą watość ma samopomoc ludności.

Krajobraz jak po przejściu frontu, dokoła okna pozabijane pilśniowymi płytami. W centralnym budynku większość okien nie ma szyb, firany porywa wiatr.Na ścianach ślady po odłamkach. Wszędzie ciemno, agregat prądotwórczy włanczany dwa razy dziennie. Tak działa szpital nr 21. Część personelu postanowiła zostać i pomagać okolicznym mieszkańcom. Lecząc ludzi,ofiary ostrzałó,sami łatwo mogą podzielić ich los- pociski wielokrotnie eksplodowały przed lecznicą.

20150204_121658   20150204_121453

Kilku lekarzy i pielęgniarek, głównie chirurgia.Około trzydziestu pacjentów. Wspólny los.

20150204_121748 20150204_121827

Siedmiolatek Sergiej nie mogł zrozumieć dlaczego nagle nad jego głową zaczeły latać śmigłowce, dlaczego świst zwiastuje, że trzeba szybko upaść na ziemię. Nie mógł zrozumieć dlaczego, coś co spadło z góry, zniszczyło wszystkie truskawki u babci.”Tato, a gdzie jest teraz babcia?”

Ojciec Sierożki był przed wojną zawodowym kierowcą,pracował także dla donieckiego lotniska- daleko nie miał,mieszkają 200 metrów od portu lotniczego. Jednak kierowca, dzielny kierowca, znajdzie dobrą pracę także podczas wojny. Postawny Maxim się nie boi i wie, że ma obowiązek wyżywić rodzinę. I nie tylko rodzinę, ponieważ tutaj o sąsiadach się nie zapomina. Tylko, że… .

Na początku pazdziernika Maxim nie zdążył się ukryć, odłamki trafiły w jego nogi. Kilka doszło do kości. Rehabilitacja trwała miesiące i pochłoneła ogromne środki,na same tylko lekarstwa w pazdzierniku trzeba było wydać 10.000 hrywien. Z pomocą przychodzili wolontariusze, ale ich liczba szybko zmalała- wielu zgineło w trakcie pracy. Stopa Maksima jest bezwładna, po prostu jest i nic więcej.Samochodu nie poprowadzi.

20150204_120626 20150204_120543

Teść Maxima ma rentę inwalidzką, to znaczy miał do momentu, aż władze ukraińskie nie uznały, że skoro nie wyjechał to znaczy, że jest terrorystą i renta mu się nie należy. „Gdzie ja miałbym wyjechać? Ja stary, tutaj rosłem i tutaj chcę umrzeć. Choćby z głodu”-smutek z każdym słowem. Co dzisiaj jadł? Nie odpowiada.

Wiktoria, matka Sierożki, żona Maksima płacze.Sama wszystkiego nie zrobi. Chce, ale nie potrafi. Nie ma już sił uddzwignąć koszmaru wojny. Mówi, że można ludziom chleb rozwozić, chociażby stary,ludzie skruszą i dadzą do wrzątku-będzie obiad.

O sobie nie myśli. Pomagali sąsiadom jak mogli, dzisiaj pomożemy im.

Maxim sprawny już nigdy nie będzie, ale dzięki klamrom blokującym kostkę,będzie mógł w miarę się poruszać,będzie mógł prowadzić samochód,znajdzie pracę, będą mogli normalnie żyć. W miarę normalnie.

Z pomocy finansowej przysłanej przez Stowarzyszenie Elb-Rus kupimy panu Maximowi taką klamrę. Zrobiliśmy także zakupy, konserwy, makarony,herbatę, pieczywo, oraz kilka innych drobnych artykułów. Dla Sierożka słodycze, aby nie zapomniał, dzieciom nie wolno tracić uśmiechu.

Zakup klamry wymaga kilku dni, wtedy znowu pojedziemy do szpitala nr 21 i zabierzemy więcej chleba, kaszy, co tylko zdołamy zorganizować w tak krótki czas.

Niech wiedzą, że Polacy pamiętają

Oksana Wolczonok & Dawid Hudziec

 
Komentarze (2)

Napisane w kategorii Donieck

 

Krwawa środa

04 lut

Krótko: poniżej screenshoty z miejsca gdzie ponad godzinę temu wskutek ostrzału trafiony został samochód osobowy. Na pewno zginęła jedna osoba. Tymczasem mnożą się doniesienia o kolejnych ofiarach, na 30 może się nie skończyć. Ludzie boją się do autobusów wsiadać.

Screen Shot 02-04-15 at 04.47 PM 001 Screen Shot 02-04-15 at 04.47 PM Screen Shot 02-04-15 at 04.46 PM Screen Shot 02-04-15 at 04.47 PM 001

 

Screen Shot 02-04-15 at 05.06 PM Screen Shot 02-04-15 at 05.07 PM 001

 
Komentarze (3)

Napisane w kategorii Donieck

 

Czy jest mi wstyd za Polskę? (+18)

04 lut

Dzisiaj w południe pociski wylądowały na osiedlach mikro-rejonu Tekstilchik w Kirowskim rejonie. Mieszkańcy widzieli jak rakiety nadlatują od strony Krasnogorówki, gdzie są siły ukraińskie, ale co to ma za znaczenie? I tak zaraz ktoś wyskoczy, że to tylko odpowiedz pokrzywdzonej przez los biednej armii ukraińskiej. Na co miała odpowiedzieć, będzie w tekście: tak napisze o wyrzutniach rakietowych w Kirowskiej dzielnicy.

DSC_9204

Część pocisków uderzyła na ulicy Tiereszkowa.

DSC_9179 DSC_9154

W biały dzień, kiedy ludzie chodzili na zakupy, spadła śmierć. Zniszczone sklepy, powalone drzewa, zdewastowane całe fronty bloków.

Do największej tragedii doszło w 27 szpitalu. Tam rakiety eksplodowały kilka metrów przed wejście do budynku. Odłamki zniszczyły wnętrze całego obiektu, wywracając łóżka, wyrywając futryny z okien. Co najmniej trzy osoby zginęły- tyle ciał widzieliśmy. Każdy z tych ludzi miał bliskich, którym teraz pozostały już tylko wspomnienia.

DSC_9194 DSC_9189

Na drugim piętrze moim akcentem zainteresował się opatrywany mężczyzna- odłamki szkła pocięły mu rękę- miał szczęście. Zapytał mnie, czy nie jest mi wstyd za Polskę, bo jemu za Ukrainę ogromnie wstyd. Mówił, że ma wielu znajomych i pod Lwowem i pod Ivano-Frankowskiem i tak bardzo go boli, że oni wszyscy nie chcą zrozumieć co tu się dzieję. Nie, że nie mogą- zwyczajnie przeczą samym sobie nie chcąc wiedzieć.

DSC_9157 DSC_9175

Powiedział mi, że pokój będzie tylko wtedy kiedy władze ukraińskie się wywiesza, bo to mordercy, oraz:

„Ja na Polaków nigdy złego słowa nie powiedziałem i nie chciałbym nigdy musieć powiedzieć, ale wasze władze- to co one wyrabiają i z wami i z nami to woła o pomstę do Boga!”.

DSC_9163DSC_9166

Czy jest mi wstyd?

W trakcie naszej obecności w szpitalu, rakiety znowu nadleciały, ale szczęśliwie nie byliśmy ich celem. Szczęśliwie dla nas, ktoś tam dalej nie mógł mieć tyle szczęścia.

Ps. obiecałem powiedzieć coś o tych wyrzutniach. Ulubionym argumentem przeciwników powstania usprawiedliwiającym masakrę cywilów jest to, że artyleria powstańcza podjeżdża pod bloki, oddaje salwę i się zmywa, ponieważ zaraz będzie sprowokowana odpowiedz wroga. Wynika mi, że w takim razie świadomie się „oddaje” wiedząc, że powstańców tam już nie ma, a są za to bezbronne rodziny.

Na logikę: powstanie jest uzależnione od poparcia ludności, wyobraźcie sobie, że wyrzutnia rakietowa podjeżdża pod szpital, oddaje wcale nie dyskretną serię, po czym odjeżdża, a na jej miejsce spadają pociski niszczące lecznice i zabijające pacjentów, oraz personel.

Jestem tutaj od 16 września i ostrzał miasta to codzienność. Wynikałoby, że codziennie powstańcy prowokują i mieszkańcom to kompletnie obojętne, a może jeszcze kwiaty przynoszą i herbatką częstują. Ofiary z kolei zapewne nie wzruszają żołnierzy, których to znajomi giną. W pojedyncze takie zdarzenia mógłbym uwierzyć, ale w notoryczne brednie nie.

 
Komentarze (14)

Napisane w kategorii Donieck

 

Krzyk Donbasu: dzielnica Petrowska (wideo)

28 sty

Przedstawiam wam zapis z ukraińskiego ostrzału dzielnicy Petrowskiej o którym już pisałem wcześniej. W trakcie montowania materiału zrezygnowałem z najdrastyczniejszych ujęć.

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Donieck

 

Krzyk we śnie

28 sty

Codziennie można jeździć po Doniecku i robić relacje z ostrzałów, zmieniać się będzie tylko liczba zabitych i rannych. Ot, taka statystyka działań ATO, przenajświętszej krucjaty przeciwko terrorystom, ale jeszcze nie widziałem zabitego w ostrzale miasta żołnierza. Widziałem natomiast zabitych na przystanka autobusowych, w szkołach, we własnych domach. Widziałem kopalnie pod nawałą rakiet, widziałem osiedlowe sklepy rozrzucone po okolicy. Widziałem kobiety nie mogące wydusić z siebie słów, patrzące gdzieś w oddal, mężczyzn płaczących i dzieci bez żadnego wyrazu. Wojna odebrała im sny o bajecznych królestwach.

 Dzisiaj materiał w formie zdjęć, czy ktoś jest „za”, czy „przeciw” ktoreś ze stron  zdjęcia pokazują uchwyconą na moment rzeczywistość. Jutro będzie nowy dzień pełen nowych statystyk w operacji anty-terrorystycznej.

Nie dla wszystkich

10947171_636835456444524_7744815975021410155_n

Dzisiejsze mozdzierze zastały pana Saszę w łóżku, we własnym domu. Kolejne już mu nie grożą, Sasza nie śpi- nie żyje.

1378409_636835519777851_3441284999601564906_n 10953985_636835526444517_1220942571944557453_n

Mieszkańcy Petrowskiej dzielnicy, którzy nie mają piwnic, zakrywają okna czym się da, aby uchronić się przed odłamkami. Czasami to pomaga, ale jak pocisk wybuchnie za blisko… .

10947296_636835289777874_3794433977223476793_n

Pozostałości po ATO, sto metrów dalej przystanek autobusowy. Pomimo ogromnego ryzyka, wciąż jezdzi jedna marszutka. Kierowcy- ochotnicy, wykonują pracę niemalże bohaterską przewożąc codziennie ludzi. Wielu zgineło na służbie

10945585_636835293111207_1345734127562401029_n 10421281_636835366444533_2328402292666167975_n

Zaraz po ostrzale zjawiają się saperzy, aby zabrać resztki po ładunkach- do dokumentacji, oraz aby jakiś niewypał nie pozostał na miejscu. Czasami mają tyle pracy, że pełnią służbę po kilkanaście godzin.

1507737_636835406444529_7356222796454720700_n

Krzyk we śnie … .

1619139_636835313111205_3390497816340116433_n

„Chlopaka na rekach nosiłem jak był dzieckiem, a wczoraj niosłem jego martwe ciało… . „

1926640_636835319777871_7760655556042773687_n

W oddali zabudowania kopalni, do niedawna jeszcze pracowała, dzięki czemu okoliczni mieszkańcy mieli pracę i nie wyjechali stąd. Jednak kilka celowych ostrzałów zmusiło kierownictwo do zamkięcia zakładu.

 
1 komentarz

Napisane w kategorii Donieck

 

„Kogo chcą pokonać siły ukraińskie, ostrzeliwując pokojowe dzielnice Doniecka? Kto daje rozkazy, aby strzelać właśnie w te punkty?”

27 sty

„Kogo chcą pokonać siły ukraińskie, ostrzeliwując pokojowe dzielnice Doniecka? Kto daje rozkazy, aby strzelać właśnie w te punkty?”- brzmi pytanie reporterki Novorossia TV Margarity Mironiuk.

kirowski

Pomimo zajęcia przez wojska powstańcze terenu dawnego lotniska, wcale nie zakończyły się ostrzały Doniecka.

Poniżej materiał z dnia 23.01.2014 roku, ukazujący skutki ostrzału północnych obszarów stolicy Noworosji.

 

Margarita Mironiuk & Dawid Hudziec

 

Ps. wideo z polskimi napisami

 

 
Brak komentarzy

Napisane w kategorii Donieck

 

Petrówka

26 sty

 

Niniejszy materiał został nakręcony w dniu 26 stycznia 2015 roku i ukazuje skutki działalności ukraińskiej artylerii/systemów rakietowych.

25 stycznia, jak i w dzień później, Piotrowska dzielnica Doniecka została ostrzelana w 13 miejscach przez ukraińskie rakiety „Grad”. Na miejsce pojechałem z reporterką Novorossia TV Oksaną Wolczonok i dwukrotnie sami byliśmy się pod ostrzałem, przy czym sądzimy, że drugi ostrzał był wymierzony w nas celowo. Szczęśliwie tym razem nikt nie zginął.

W materiale prezentujemy stanowisko mieszkańców wobec tzw. ATO, oraz rządu prezydenta Poroszenki i pogląd tych ludzi może obrażać ludzi ślepo popierających ukraińska władzę, dlatego też uważamy, że ludzie tacy tym bardziej powinni wysłuchać co mają do powiedzenia mieszkańcy Donbasu, aby przewartościować swój pogląd na to, że tzw. ATO jest wymierzone w „terrorystów” .

Spieszę także dodać, że to co jest ukazane w materiale nie stanowi niczego nadzwyczajnego obecnie w Donbasie. To codzienność jaką ATO zafundowało swoim (niegdyś) obywatelom. Zgodnie z zapowiedzią ukraińskiego prezydenta, że ich (donbaskie) dzieci będą siedzieć w piwnicach … .

 

Oksana Wolczonok i Dawid Hudziec

 

 
Komentarze (12)

Napisane w kategorii Donieck

 

„Daj Boże, aby DNR wygrał i pogonił tą bandę, która przyszła nas zabijać. Daj Boże szczęście Opołczeńcom“

26 sty

26.01.14
Ofensywa wojsk powstańczych doprowadziła do tego, że ostrzał Doniecka osłabł. Jego znaczna część znajduje się obecnie poza zasięgiem moździerzy ukraińskich. Jednak wczorajszy dzień pokazał, że wcale nie oznacza to przerwania ognia przeciwko mieszkańcom. Takie ostrzały są wciąż prowadzone. Wczoraj doszło do trzynastu takich zdarzeń w Piotrowskiej dzielnicy. To najbardziej wysunięty na zachód obszar miasta, po sąsiedzku z Marinką w której znajdują się siły hmm zachód nazywa ich ATO.

Razem z Oksaną Wolczonok, reporterką Novorossia TV, odwiedziliśmy kilka miejsc, gdzie w przeciągu doby spadły rakiety.
Zniszczone domy, zabudowania gospodarcze, wielu rannych i jedna osoba zabita.
Ranny, to słowo mało opisuje. Ranny na wojnie to nie ktoś zadraśnięty, skaleczony- ranny to kiedy skórę, mięśnie przecina stalowy odłamek, kiedy walący się w środku nocy strop łamie nogi, kiedy osoba jeszcze wczoraj biegająca, od teraz nie ruszy nogami. Nigdy.

10942583_635898203204916_2218833907222745973_n 10945760_635898369871566_4269966554263543794_n
„Jak żyć? Jak my mamy żyć?!“ krzyczy w moją stronę kobieta, której to mąż już nigdy nie przejdzie nawet metra. Czym zawinił?
„Czy wy już zapomnieliście, jak oni Polaków mordowali?!”- pyta dalej.
Zwracam się z prośbą, żeby powtórzyła to do Polaków, do kamery, niech zrozumieją.
„Ja już dosyć powiedziałam, żeby mnie za to SBU zabiło, a ty pokaż co  widzisz, jeżeli tego Polacy nie zrozumieją … to mnie zrozumieją ?!“

10940460_635898339871569_2618411918559466905_n 10941372_635898363204900_4694570149879882974_n

Dwie ulice dalej mieszka kobieta niepełnosprawna, bodajże ma siedemdziesiąt lat. Od miesięcy nie dostaje swoich pieniędzy, tyle co humanitarka przyjedzie, albo DRL wypłaci zapomogę. Pomagają jej jak mogą sąsiedzi, chociaż sami nie mają za wiele, ale nie zostawią siebie wzajemnie. Tutaj nikt nie jest obojętny na los sąsiada. Wszędzie to widać, koło lotniska w październiku rozmawiałem z ludźmi, którzy robili grafik: kto z ulicy kiedy idzie do „Somalijskich“ po humanitarkę, kto się staruszką umierającą zajmuje w który dzień. Zapytałem, czemu nie wyjechali, zdziwili się czemu mają wyjeżdżać ze swojej ziemi.

10360403_635898286538241_8116550707262057806_n 10422434_635898349871568_8253432822529552776_n
„Syn w Moskwie, córka za granicą. „

Nie zwróciłem na to uwagi za pierwszym razem: dla nich Moskwa to nie jest zagranica, to „ruski świat“ i tak samo mówią o Ukraińcach, że to też ruskie ludzie i dlaczego zabijają ruskich ludzi.

Tutaj też krzyczą, ale juz nie na mnie. Pozdrawiają Poroszenkę:
„Ja żyje na swojej ziemi, to mój dom i dom mojej rodziny i ja tej ziemi nie zostawie i nie wyjadę!“
„Daj Boże, aby DNR wygrał i pogonił tą bandę, która przyszła nas zabijać. Daj Boże szczęście Opołczeńcom“

Te kobiety opiekujące się swoją sąsiadką powiedziały coś co jest bardzo ważne:
„z kim oni chcą wojować? Z ruskim narodem? Wielu próbowało i ich nie ma. Gdzie Hitler? To jest nasza ruska ziemia i ona jest dla nas święta i my jej nie oddamy! Od nas wszyscy mężczyźni poszli do opołczenia i jak ich zabiją to pójdziemy my kobiety wojować, nasze dzieci pójdą, a nawet wnuki pójdą walczyć jeśli trzeba będzie, bo to nasza ziemia!“

10953866_635898279871575_6360134485214889267_n 10955556_635898346538235_2450387025481059633_n

Już bliżej miasta, jest robotnicze osiedle. Większość ludzi to rodziny górników pobliskiej kopalni. Dzisiaj rano na osiedle spadły rakiety, kiedy przyjeżdżamy na miejsce to trwają porządki. Ludzie zamiatają szkła, wyrywają zniszczone futryny, zaklejają okna, aczkolwiek w mieszkaniach rzadko przebywają. Wielu zginęło we własnych czterech kątach.
Pokazują mi kolekcję odłamków, zbierają je, aby zrobić z nich wisiorek dla Poroszenki.

odłamkii 10953970_635898249871578_4629642524119008316_n

Po kilku minutach rozlegają się odgłosy wybuchów. Głuchy świst, trzask i uderzenie, ziemia szybująca w powietrzu. Ludzie wbiegają do bloków, mnie w końcu wciąga żołnierz z Opłotu.
„Głupcze, kamera przeżyje, ty nie!“
Schodzimy do piwnicy.
„Humanitarkę przywieźli? Dziennikarze? O to ja powiem parę słów, chciałam pozdrowić naszego prezydenta Petroszenkę za to, że nas oswobodził. Z pracy nas oswobodził, z mieszkań, z pieniędzy naszych nawet nas oswobodził. Dziękujemy!“

W najdalszej części piwnicy są przygotowane posłania, śpią tam ci, którzy nie chcą wracać wyżej. Chcą wiedzieć, że się obudzą, że ich dzieci się obudzą. Dokładnie, są tam z małymi dziećmi- od miesięcy w ciemnej piwnicy, bo świec mało. Tam mieszkają, gotują … .

10931179_635898503204886_914713096650757761_n 10896998_635898499871553_2158086443463858337_n

Wracamy do bazy Opłotu, kiedy dostajemy informację, że niedaleko nas pracowały rano ukraińskie moździerze. Na miejscu pod bramą domu stoi grupka mężczyzn, miny takie obojętne. Wychodzi starsza kobieta i uśmiecha się do naszej ochrony: „mój syn też w Opłocie“. Pytam się gdzie i kiedy strzelano. Patrzy na mnie tak…nieobecnie, a odpowiedzi mogłem sobie sam udzielić:
-„ tamten dom ostrzelali i ten obok, tamten też i jeszcze ten”- rozglądam się dookoła, zniszczone dachy, rozerwane ogrodzenia, wybite szyby, blaszane ogrodzenia pełne dziur po odłamkach to standard.
-„dzisiaj rano ostrzelali, w nocy, wczoraj wieczorem, wczoraj rano…zapytaj może kiedy nie strzelali“
-„czy tutaj są jakieś wojska? Tak, oczywiście, tych dwóch zuchów co z wami przyjechało“

100 metrów dalej wybucha pocisk z moździerza, tzw. pilot.
Minomioty to wbrew obiegowej opinii w miarę dokładna broń, tylko pocisk lecący w powietrzu jest narażony na zmianę wiatru etc, a jego kalibracja jest trudna, dlatego najpierw wystrzeliwuje się takiego „pilota“, aby nanieść poprawki, później jeszcze jeden, który powinien spaść już blisko celu, a na koniec wali się już całą serię w punkt właściwy.
Po minucie, może dwóch spada kolejny, 30 metrów od nas. Gdyby nie zabudowania, ogrodzenia, to mogłoby zaboleć. Nie czekamy, aż spadnie seria właściwa.
Pytam żołnierza w co oni strzelają do cholery, jak tam nawet żadnego samoch….”o właśnie, pomyśl. W kogo strzelali jak na miejscu były tylko nasze nieoznakowane samochody“

Tak żyją ludzie w Doniecku, jeszcze tydzień temu miasto było pod tak silnym ogniem, że strach było wyjść z mieszkania w centrum.

* cytaty z pamięci
* materiał wideo zamieszczę wieczorem/jutro

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Donieck

 

Donieck: terroryzm ATO

22 sty

Donieck został ostrzelany przez DRG, ukraińską grupę dywersyjną. Od początku wojny po mieście krążyły kolejne oddziały sabotażowe i w większości z czasem były likwidowane, lecz jeszcze nigdy nie dokonały tak krwawego zamachu, nazwijmy rzeczy po imieniu: terrorystycznego, aktu masowej zbrodni. Dzisiaj rano ostrzelali przystanek, oraz trolejbus numer 3 w Leninskiej dzielnicy Doniecka. 13 osób zginęło, jest dużo rannych, także ciężko i niewykluczone, ze liczba zabitych się powiększy.

leninski leninski1

Jest to zbrodnia wojenna, jednak nie jest to pierwsze takie zdarzenie. Do podobnej sytuacji doszło między innymi również 1 października, kiedy w Kijowskim rejonie pociski spadły na bus miejskiej komunikacji zabijając pasażerów i osoby na przystanku. Ludzie żywcem wtopieni w siedzenia marszutki .

ato1 ato

Ci ludzie to nie są, ani żołnierze, ani separatyści jak ich zwie ukraińska propaganda, to ludzie którzy chcą spokojnie żyć według własnych zasad, własnej kultury- za to władze w Kijowie rozpętały przeciwko nim kampanię oszczerstw i zbrodni. Poroszenko oświadczył, że nie odda Donbasu, właśnie widzimy … .

 

Oprócz tego zamachu, doszło także do ostrzału na ulicy Rybackiej i Słowianskiej Góry w Kirowskiej dzielnicy. Tam z moździerzy ostrzelane zostały trzy domy, zamieszkałe przez ludzi. Mieszkańcy mówią, że nigdy nawet żołnierza tam nie widzieli i zawsze był spokój, a od niedzieli strach wyjść z domu.

k5 k4 k3 k2 k1

„Myśli się, że to nas nie dotyczy, że to spotka kogoś innego, a jednak wczoraj dosięgło i nas”

d3 d2 d1

 

Dostrzeżmy to co najważniejsze: przyczynę. Ostatnie dwa dni nie są wolne od ostrzałów, jednak w porównaniu z tym co się działo od 14 stycznia, to niemal błogi spokój. W tamtych dniach ogień ukraińskiej artylerii i wyrzutni rakietowych narastał, aby przybrać na sile kiedy obszar lotniska został ostatecznie zdobyty i utrzymany przez powstańców. Oczywiście media na zachód od Doniecka wyczyniały prawdziwe akrobacje, aby udowodnić, że jest inaczej. Widocznie liczyły na to, że zasypią fakty stertą kłamstw, a przez ten czas wojska pro-kijowskie odbiją utracony teren. Kiedy tak się nie stało, a zaczęły się mnożyć świadectwa potwierdzające powstańczą wersję sytuacji, przeszli w kolejne akrobacje: otóż Ukraińcy się wycofali, spokojnie, bez pospiechu i tylko dlatego, że lotnisko jest w gruzach i nie ma czego bronić. Zostawmy ich z urojeniami, tutaj pomoże tylko lekarz, albo ogień i żelazo.

Teraz kiedy lotnisko zdobyte, armia powstańcza naciera na Awdiejewkę, Piaski, Opytnoje itd. Donieck wreszcie mógłby odetchnąć z ulgą, ale jednak nie. Ukraińskie dowództwo wysłało swoją kompanie mającą wymierzyć karę Donbasowi: DRG. Ich dokonania już poznaliśmy, teraz trwa obława, a w mieście pierwszy raz widzę tyle wojskowych i tyle kontroli. Przedtem nawet przy najsilniejszych ostrzałach zatrzymywano samochody wyrywkowo, dzisiaj wszystkie.

 

Będzie marsz europejskich przywódców przeciwko terroryzmowi? Nie sądze.

 
Komentarze (11)

Napisane w kategorii Donieck