RSS
 

Schronisko dla psów

01 lut

 

W chaosie wojennego exodusu wielu ludzi nie zabrało wraz sobą swoich podopiecznych czworonogów.Wiele z nich trafia do donieckich schronisk dla bezdomnych zwierząt.
Największą taką placówką jest „Pif” w Budionówce- bocznej i w miarę bezpiecznej dzielnicy miasta. Na obszarze 1,5 hektara przebywa obecnie ponad 800 zwierzaków. Małych i dużych, takich radośnie machających ogonem, ale też i takich niepewnie reagujących na widok człowieka.

10931520_639066246221445_6177331454845869388_nWeronika- dyrektor schroniska i człowiek wielkiego serca
Wiele czworonogów trafia tutaj z ranami wojennymi,brzmi to dziwnie, ale trzeba pamiętać,że odłamki moździerzy trafiają nie tylko ludzi.Psiaki otrzymują pomoc weterynaryjną, aczkolwiek coraz ciężej jest o lekarstwa i środki przeciwbólowe. Sytuacja finansowa placówki jest właściwie żadna. Wojna wystraszyła większość sponsorów, a ci którzy wciąż działają w pierwszej kolejności pomagają ludziom. Ludzie przynoszą karmę, kości,kaszę- z czego gotowane jest kilka tysięcy litrów zupy dziennie. Bezcenna jest tutaj pomoc większych sklepów,które przywożą nie sprzedane mięso etc.

64765_639066242888112_7573385691217814304_nPrzyjaciele schroniska przywożą wszystko co się nadaje na opał

 

Obecnie w placówce pracuje 15 wolontariuszy, jednak nie na stałe- jeżeli jest bezpiecznie w ich dzielnicy to przyjeżdżają,jeżeli nie to w kilka osób trzeba zająć się wszystkim.
Zwierzęta są umieszczane wszędzie. Dosłownie,placówka jest tak przeciążona,że kojce umieszczało się nawet na korytarzach, teraz psiaki biegają po kuchni,gabinetach- kojców już dawno brakło. Pomimo to ani razu żaden „nie zaplątał” się pod nogami,nikogo nie trzeba było przeskakiwać, aczkolwiek zdarzają się przypadki, że na Wiktorię rzuca się na przykład owczarek niemiecki, aby skraść buziaka ;)

10428567_639066236221446_5914811321641723697_n
Placówka walczy o przetrwanie, a pomoc jest znacznie utrudniona- ostatnio trwały istne manewry,aby dotarł bus z karmą dla psów. Ostatecznie jechał z Ukrainy przez Rosję i stamtąd przez Rostów w końcu mógł dostarczyć ładunek- dla jednych to tylko karma,dla psów to życie.

10443647_639066256221444_6807720634409227482_n
Dla jednych to tylko psy, a dla mnie to wiara w to, że ludzkość pozostaje ludzka.

 

1920108_639066232888113_2790531672009980171_nPs. to nie krematorium,to piece w których obecnie „odgrzewa” się składniki do zupy dla psów: chleb+kasza+mięso+cokolwiek

 
Komentarze (4)

Napisane przez w kategorii Donieck

 

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~NRP

    1 lutego 2015 o 20:43

    Pana wpis o schronisku w Doniecku pozwala utrzymać wiarę w ludzi. Trochę lżej robi się na sercu, gdy widzi się dobrych ludzi niosących bezinteresownie pomoc tym, którzy nie są w stanie się bronić. Nawet w ekstremalnej sytuacji. Przejmują też życzenia żeby Hospod’ Boh chronił nasz dom przed wojną. To też świadczy o człowieczeństwie.

     
  2. ~Piotr

    1 lutego 2015 o 22:11

    Niemal z utęsknieniem, każdego dnia czekam na Pana wpis. To niemal cud, że jest ktoś, kto po polsku pisze o tej tragedii Donbasu, będąc jej naocznym świadkiem.
    Tutaj karmią nas na okrągło, że nowo powstałe republiki są wspierane przez wojska z Rosji. Czy Pan widział regularne wojska rosyjskie walczące na donbaskich frontach, czy jest to obrzydliwe kłamstwo?
    Ile jeszcze ludzi musi stracić życie, ile niewinnego cierpienia, ile strat materialnych potrzeba, by ci mieszkańcy mogli tam normalnie żyć?

     
    • Dawid Hudziec

      2 lutego 2015 o 05:32

      Nie widziałem wojsk rosyjskich, a zapytani mieszkańcy mówią,że ich nie ma i mówią to w kontekście krytyki Putina.Co ciekawe, ochotników z Rosji zaś tak wielu nie spotkałem, aczkolwiek ja wyjeżdżam punktowo poza miasto i nie robię wycieczek po jednostkach wojskowych sprawdzając paszporty;)

       
  3. ~N.

    3 lutego 2015 o 22:50

    Dobrze, ze sa tacy ludzie jak Pan Panie Dawidzie! Mam nadzieje, ze akumulator nie zawiedzie i beda dalsze relacje :) Pozdrawiam