RSS
 

18.01.14 Silny ostrzał Doniecka

18 sty

Tak blisko jeszcze wybuchów nie było nigdy od września. Nie ma dziesięciu minut bez eksplozji i wstrząsów, w użyciu jakaś artyleria i wyrzutnie rakietowe.

donieck1

Teraz news dla tych, którzy oglądają TV: ostrzał jest prowadzony przez wojska ukraińskie w zamieszkałe obszary Doniecka. Ja mieszkam niemalże w centrum. Do głównej ulicy miasta mam 5 minut piechotą. Miasto nie jest opustoszałe! Zasadniczo od wczoraj pociski nie spadły tylko ścisłym centrum miasta. Dookoła- wszędzie.

Media pokazują lotnisko, pokazują zniszczone miasto, ale uciekają przed odpowiedzią na podstawowe pytanie: kto ostrzeliwuje Donieck, Gorłówkę, Ługańsk itd. ? Nie pytam „dlaczego”, „czym”, ani też nie pytam kto strzelał do kogo podczas II Wojny Światowej. Pytam: kto prowadzi ostrzał zamieszkałych dzielnic Doniecka w którym żyje kilkaset tysięcy ludzi?!

 
Komentarze (22)

Napisane przez w kategorii Donieck

 

Tags: , , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Jac

    18 stycznia 2015 o 11:46

    Skąd pewność, że strzela ukraińska armia? Poważnie pytam… Czy nie jest prawdopodobne, że strzelają i jedni i drudzy? A może armia ukraińska wkroczyła do niektó¶ych dzielnic miasta?

     
    • Dawid H

      18 stycznia 2015 o 12:47

      Poza tym, że to nie logiczne, aby powstańcy strzelali we własne miasto? Skąd pewność, że to polskie bombowce nie bombardują pozycji ukraińskich- pytanie tej samej miary

       
    • Dawid H

      18 stycznia 2015 o 12:58

      armia ukraińska nie wkroczyła do niektórych dzielnic, a ostrzał Doniecka z różnym natężeniem trwa przez cały czas mojego pobytu tutaj z minimalną przerwą. Raczej zauważyłbym za rogiem armię ukraińską. Ludzie, brak mi słów czasami.
      Pytanie odnosi się do mediów, słyszał ktoś żeby media powiedziały „artyleria ukraińska ostrzelała przystanek autobusowy w Doniecku”?

       
      • ~Jac

        18 stycznia 2015 o 15:06

        Abyś miał taką pewność Donieck musiałby być wielkości Wąchocka. Rozumiem, że jakiekolwiek wkroczenie sił ukraińskich do miasta zobaczyłbyś z okna, tak?

        Mi też brak słów czasami…

        Rozumiem, że na Pieski/Piski (nie jestem pewien nazwy) też spadają teraz bomby ukraińskie? Tam mam teraz znajomego, wszystko płonie. Nie tylko w Doniecku są ludzie.

         
        • Dawid H

          18 stycznia 2015 o 15:32

          Rozumiem, że na Pieski/Piski (nie jestem pewien nazwy) też spadają teraz bomby ukraińskie? Tam mam teraz znajomego, wszystko płonie. Nie tylko w Doniecku są ludzie.
          -ale ja jestem w Doniecku i piszę o tym co widzę. Co to za stwierdzenie w ogóle, że gdzie indziej coś płonie? Jak to się ma do Doniecka? W Karabachu też gorąco i też mam pisać o nim?

          Abyś miał taką pewność Donieck musiałby być wielkości Wąchocka. Rozumiem, że jakiekolwiek wkroczenie sił ukraińskich do miasta zobaczyłbyś z okna, tak?
          -wkroczenie w Woroszyłowską dzielnicę, w centrum, bądż w Kujbyszewski rejon, który widzę niemal cały, napewno bym zauważył. Od września widzę miasto ostrzeliwane i jakoś nie widze w nim ukraińskiej armii.

           
          • ~Jac

            18 stycznia 2015 o 16:04

            Doprawdy nie rozumiem, dlaczego było ostrzeliwane przez obie strony. Przecież od pamiętnego odbicia lotniska (powstańcy ponieśli wówczas klęskę bez dwóch zdań) te jest cały czas zajmowane przez Ukraińców właśnie (podejrzewam, że do teraz, gdyż nikt się nie chwalizdobyciem). Ale mniejsza z tym.

            Trzeba być obiektywnym. Ukraińcy bombardują Donieck (to oczywiste!), a powstańcy Piski, Mariupol, czy Debalcewo (ta miejscowość niemal nie istnieje). Tymczasem na rosyjskich blogach KAŻDA ofiara wojny to sprawka armii ukraińskiej. KAŻDA. Powstańcy są nieomylni, zawsze trzeźwi, zdyscyplinowani i ogólnie pokojowi a strzelają tylko w odpowiedzi. Tak mówią media z drugiej strony. A przecież prawda zawsze jest pośrodku, tylko w mediach jej brak.

            I teraz pytanie co ma zrobić rząd w Kijowie? W końcu Ukraina to kraj niepodległy, suwerenny. Może się to Putinowi nie podobać, ale TAK JEST. I nawet jeśli dochodzi w nim dozamachu stanu, to jest to wewnętrzna sprawa tego kraju i nie jest to powód, żeby wchodzić tam z czołgami. Tymczasem na wschodzie kraju pojawiają się grupy zbrojne uzbrojne w profesjonalny sprzęt jak czołgi, BTR-y, artylerię, zestawy rakietowe (byli w stanie zestrzelić k. Izwarino ukraiński samolot lecący na wysokości 7000 metrów), itp. Trzeba być idiotą, żeby uwierzyć, że to zwykli ludzie niezadowoleni z rządu w Kijowie, którzy wyszli z kopalń oraz fabryk i złapali za rakiety i GRADy.

            Nie popieram Kijowa, nie popieram Poroszenki, faszystów z prawego sektora, ale nie popieram też ludzi, którzy zapomocą czołgów chcą ustanowić swoje rządy. To się nazywa rebelia. Takie rzeczy ZAWSZE prowadzą do ludobójstwa.

            Poza tym zbrodnie armii ukraińskiej przynajmniej mają szanse wyjść na jaw i jest szansa na osądzenie tego. A kto bierze odpowiedzialność za anonimowe i niezidentyfikowane formacje zbrojne z Donbasu?

            Jeżeli zostałobynp. udowodnione, że Boeinga zestrzelili separatyści (nie, nie twierdzę tak a mówię hipotetycznie) to NIKT nie zostanie pociągnięty odpowiedzialności, bo to ludzie bez nazwisk.

             
          • Dawid H

            18 stycznia 2015 o 16:11

            Dlatego, że lotnisko to nie kropka w ktorą się strzela. Mówiąc lotnisko mamy na mysli i terminale i hotel, pas startowy i najbliższe zabudowania, które przechodziły z rąk do rąk i były ostrzeliwane. Tak samo trasy zaopatrzeniowe

             
          • ~Jac

            18 stycznia 2015 o 16:16

            Tu sieę zgadzam, masz rację że faktycznie mogło być ostrzeliwane z obu stron.

             
  2. ~Adam

    18 stycznia 2015 o 13:12

    W takim razie powstańcom nie pozostaje nic innego jak zdobycie miejscowości z których strzelają Ukraińcy. Czy są do tego zdolni? Dlaczego zgodzili się na rozejm i nie zamknęli drugiego kotła?? Przecież było jasne że przerwę w walkach Kijów wykorzysta na wzmocnienie i przegrupowanie wojsk.

     
    • Dawid H

      18 stycznia 2015 o 14:20

      Do tego trzeba rozpocząć regularną ofensywę, Peski, Awdiejewka etc etc, są ufortyfikowane- przedarcie się to nie jest kwestią dnia i jednego uderzenia

       
      • ~Jac

        18 stycznia 2015 o 16:13

        A powiedz, jak wygląda sytuacja w Doniecku albo na lotnisku? Wiesz coś? Dziennikarze z Pisek informują o walkach zbliżających się do Pisek właśnie.

         
        • Dawid H

          18 stycznia 2015 o 16:16

          Lotnisko jest pod ostrzałem. Tak trwają walki o Peski, ciężko tylko wywnioskować jak tam wygląda naprawdę, bo każdy zachowuje się tam jakbym miał tylko swój odcinek i nic więcej nie istnieje.

           
          • ~Jac

            18 stycznia 2015 o 16:23

            Jeśli padną Pieski, to front przesunie się mocno na zachód. Tam dalej już tylko Dnipropietrowsk jest, co nie?

            To dlatego starają się utrzymać lotnisko. Przy okazji zrobili sobie Westerplatte, ale to obiekt ważny strategicznie,dlaobu stron, tak jak Debalcewo.

            Dziennikarze donoszą, że odgłosy walki są coraz bliżej Piesek właśnie.

            Wydaje się, że obie strony poszły na ostateczną bitwę w tym rejonie i tylko jedna strona może wyjść zwycięsko.

             
          • Dawid H

            18 stycznia 2015 o 18:36

            Droga jeszcze daleka, ale Peski to punkt obrony stałej, czyli że jak padnie to można rozwinąć natarcie i zabezpieczy się stolicę

             
          • ~Jac

            18 stycznia 2015 o 19:36

            A czy przez te wszystkie miesiące nad Donieckiem spotkałeś się z aktywnością lotnictwa?

            Jak jest z ogrzewaniem, prądem, sklepami, łacznością?

             
          • Dawid H

            18 stycznia 2015 o 20:13

            A czy przez te wszystkie miesiące nad Donieckiem spotkałeś się z aktywnością lotnictwa?
            - jestem od połowy września i nie zauważyłem żadnych samolotów etc
            Jak jest z ogrzewaniem, prądem, sklepami, łacznością?
            - sklepy otwierają juz właściwie wszystkich kategorii, także te drogie, we wrześniu tylko niektóre spożywczaki były otwarte. Natomiast ogrzewanie, prąd, woda- o ile jakiś możdzierz czegoś nie zniszczy to wszystko działa bez zastrzeżeń. Podobno dzisiaj były zawieszone połączenia komunikacji miejskiej- nie wiem, bo nigdzie nie wychodziłem. Tak to od połowy września codziennie jeżdzę trolejbusem, marszutki, tramwaje jeżdzą.

             
  3. ~Jac

    18 stycznia 2015 o 15:01

    Nielogiczne wydają się też takie rzeczy, że to armię Ukrainy obwinia się za zrujnowanie donieckiego lotniska. Strzelali sami do siebie? Przecież lotnisko zajmują od dawien dawna.

    Wystrzeliwując tysiące pocisków na godzinę NIE DA SIĘ uniknąć strzałów niecelnych. Podejrzewam, że teraz na Donieck spada co 100 pocisk, albo i nie. Dlatego grzecznie pytam skąd pewność, kto wystrzelił dany pocisk? Żołnierz narażony na śmierć, niewyspany, zmarznięty i głodny MUSI popełnić błąd.

    Poza tym dlaczego lotnisko jest tak zaciekle atakowane? Dlaczego? Przecież Ukrainie nie zależy na ofensywie, nie mają sprzętu, ludzi i przede wszystkim kasy.

    To jest wojna, nie da się uniknąć ofiar cywilnych. Niestety, to jest tragedia zwykłych ludzi.

     
    • Dawid H

      18 stycznia 2015 o 15:11

      Nielogiczne wydają się też takie rzeczy, że to armię Ukrainy obwinia się za zrujnowanie donieckiego lotniska. Strzelali sami do siebie? Przecież lotnisko zajmują od dawien dawna.
      - lotnisko było ostrzeliwane przez obie strony i stało się ofiarą wojny.
      Wystrzeliwując tysiące pocisków na godzinę NIE DA SIĘ uniknąć strzałów niecelnych.
      - wprost przeciwnie. Taktyka walki w rejonie zabudowanym mówi o ogniu korygowanym. Najpierw wystrzeliwuje się znacznik, a później po poprawkach prowadzi się ogień właściwy. Teoria mówi o tym, a by najpierw wystrzelić znacznik dymny, w celu zminimalizowania ofiar w ludziach, ale wątpię, czy kogoś to obchodzi. Ostrzału nie prowadzi się na chybił tarfił, tylko w konkretny punkt i z konkretnego powodu. „Pomyłka” może wynieść około 30 metrów, co w przypadku użycia rakiet nie ma żadnego znaczenia.
      Podejrzewam, że teraz na Donieck spada co 100 pocisk, albo i nie.
      - jestem od lotniska kilka kilometrów, a cały dzień spadają dookoła „co setne” pociski i tak się dzieje w całym mieście. Nie jest możliwe, aby seria z Gradu się zabłąkała.
      Dlatego grzecznie pytam skąd pewność, kto wystrzelił dany pocisk? Żołnierz narażony na śmierć, niewyspany, zmarznięty i głodny MUSI popełnić błąd.
      - jeżeli ogień jest prowadzony na miasto zajęte przez powstańców i ogień pochodzi z terenów opanowanych przez ich wrogów to kto strzela? Niewyspany żołnierz? Czyli, że np. niewyspany żołnierz doniecki przez pomyłkę strzela za siebie, we własne linie, a nie do wroga?
      Poza tym dlaczego lotnisko jest tak zaciekle atakowane? Dlaczego? Przecież Ukrainie nie zależy na ofensywie, nie mają sprzętu, ludzi i przede wszystkim kasy.
      -może jednak zależy

      To jest wojna, nie da się uniknąć ofiar cywilnych. Niestety, to jest tragedia zwykłych ludzi.
      - zgadzam się

       
      • ~Jac

        18 stycznia 2015 o 16:11

        Szczerze wątpię, aby Kijów zainteresowany był ofensywą. Ich armia jest słaba, została wyprzedana i rozbrojona, zresztą celowo. I tak jestem pod wrażeniem, że w ogóle walczą (pomijając ich jakość jednak front stosunkowo ustabilizowali).

        To powstańcy od roku na swoich stronach (nie Kijów) pokazują grafiki ze swoimi planami zajęcia Mariupola, Charkowa, Odessy… Cały czas mówią otwarcie o „poszerzaniu terytorium”, „nowej ofensywie”, „Noworosji”, itp. Twierdzenie więc, że to Kijów zaczyna wydaje się być zaklinaniem rzeczywistości, bo jest to nieco sprzeczne z tym, co głoszą sami powstańcy.

         
        • Dawid H

          18 stycznia 2015 o 16:13

          Obie strony mówią i o zniszczeniu wroga i o tym, że przeciwnik tak mówi względem nich. Mało to razy Poroszenko mówił, że nie uznaje Donbasu, Jaceniuk o pokonaniu Donbasu i odzyskaniu krymu? O Tiahnyboku nie wspominając.

           
          • ~Jac

            18 stycznia 2015 o 16:19

            O właśnie! OBIE STRONY. Tym nie mniej dla myślącego człowieka DZISIAJ powinno być logiczne kto jest słaby a kto mocny i czyja ofensywa nie będzie szaleństwem. Kijów to bankrut, nieudolny rząd i chaos. Decydując się na ofensywę wydaliby wyrok na samych siebie.

             
  4. ~Adam

    18 stycznia 2015 o 21:49

    Mówisz że Kijów to nieudolny rząd i chaos. Prawda ale Kijów ma mocnych protektorów. Zacznijmy od początku kto zorganizował zamach w Kijowie zwany „majdanem”? Do pierwszego oficjalnie przyznała się CIA(mówię o finansowaniu) drugi również sfinansowali amerykanie. Potwierdziła to Victoria Nuland w dość znanej już rozmowie. KTO ZAOPATRUJE W CHWILI OBECNEJ kIJÓW W BROŃ?? Oczywiście USA. Właśnie dlatego ten nieudolny rząd tak prze do wojny. Zawieszenie broni jest im potrzebne tylko do uzupełnienia uzbrojenia i przegrupowania wojsk.Dobrą wolę okazują jedynie powstańcy pozwalając na zaopatrzenie w żywność i wodę oraz wymianę załogi na lotnisku.Dla mnie to nie miało sensu.